Blog erotyczny
Darmowe opowiadania erotyczne, galerie erotyczne
4
lis

Wakacyjna miłość III

Posted in Opowiadania erotyczne  by admin

Ten fragment dedykuje jedynej osobie która raczyła coś o tych poprzednich opowiadaniach napisać… więc może się czuć wyróżniona… pozdrawiam moją opiniodawczynię:-) jak już mówiłem zapraszam do wspólnego pisania…
Wszystko działo się już zimą. Krajobraz stał się śnieżnobiały. Pamiętam że było wtedy pogodnie i bardzo mroźno. Wogóle lubie podróżnować, ale warunki na zewnątrz były dosyć oględnie mówiąc, nie sprzyjające. No ale jej telefony uświadomiły mi, że muszę po prostu przyjechać… no a ja oczywiście też wymagałem nieco lepszej pielęgnacji… hormony burzyły sie w moim młodym organiźmie. Przyjechałem do niej pod wieczór… czekała jak zawsze… nie zdążyłem dobrze za sobą drzwi zamknąć a już rzuciła mi się na szyję… i zostałem odpowiednio rozgrzany…
- Łukasz… jak ja dawno ciebie nie widizałam…. i nie miałam… – srebrzysty uśmiech – ty też pewnie za mną tęskniłeś… – lekikie tarmoszenie jeszcze nie dosyć zorientowanego członka…
Co jak co… ale chyba od razu nie byłbym w stanie przejść do akcji… więc tylko przejechałem ręką po biuście… i ucisnąłem jej myszkę przez spodnie… chyba jej się spodobało… Zaprowadziła mnie do kuchni… tam posadziła przy stole… a sama odwróciła się i zaczęła robić herbate… krzątała się jak w ukropie, a ja miałem bardzo dobry wgląd na jej tylne powaby… więc bardzo szybko przyuważyłem że przez obie półkule idzie pod spodniami lekko zaznaczony paseczek… bielizna zwykłego kroju… taką jaką lubiłem pewnie ma… zastanawiałem się jak wygląda bez tych spodni… przy każdym ruchu półkule poruszały sie zgrabnie i płynnie… na plecy kompletnie nie zwracałem uwagi… Starałem się jednak opanować… żeby tylko nie zwróciła na mnie uwagi… było to dosyć trudne… bo powoli mój operator zaczął działać na uwięzi… moja wyobraźnia podpowiadała mi coraz to dziksze rozkosze z Martą opartą o kuchenkę… szkoda tylko że nie ma jakiejś spódniczki… ale trudno…. trzeba sobie jakoś radzić w życiu… wstałem najciszej jak mogłem… nagle przywarłem do niej od tyłu i obłapiłem ją w dosyć niespodziewany sposób…
- Łukasz… co ty robisz? – mimo tego pytania chyba udawała zaskoczenie…
- Nic… poza tym że mnie byś herbatą poczęstowała… a mój towarzysz nie może siedzieć o suchym łebku… on jest towarzyski i nie dość że sam pije to jeszcze innych częstuje…
Już rozpinałem jej spodnie… i powoli ściągałem jej w dół… uśmiechnęła się… podwinąłem jej koszulkę… nie miała stanika… heh… akcja będzie łatwiejsza… pomogła mi ja zdjąć… dobrałem sie ostro do jej cyców… ściskałem je i ugniatałem… zaczęła się powoli ruszać pod moim naciskiem… w końcu można było wyróżnić ruch wzmagający napór na moje ciało… szybko zdjąłem bluzke i odrzuciłem ją… rozpiąłem spodnie… i zdjąłem razem z gaciami… zacząłem jeździć jej moim wałkiem po rowie… majtki miała czerwone… hmmm… takie jakie lubiłem (poza czarnymi… i niebieskimi… bo takie lubie)… marzyłem w tym momencie o szybkim numerku… ściskając jej juz dosyc nabrzmiałe suty zacząłem ją posuwać przez jej gacie… już głośno oddychała… też tego chyba chciała…
- Wiesz o tym myślałem już kilka dni przed twoim przyjazdem… wyobrażałam sobie jak mnie weźmiesz… – już ostro lizałem ją po karku… jęknęła… powoli zsunąłem jej majtki… – ale nie myślałam że zrobisz to w taki sposób… – dokończyła… teraz mogłem w pełni nacieszyć sie dotykiem jej cipki… suwałem kutasikiem po jej piździe… i jednocześnie lizałem i przygryzałem jej kark… była już mokra.. kurde jak ta dziewczyna tak szybko wilgotnieje?… tego nie wiedziałem i nie miałem czasu się nad tym zastanawiać… długo i z namaszczeniem rozsmarowywałem jej kisiel moim rumakiem… nagle bez ostrzeżenia wcisnąłem się w nią… jękliwie westchneła… i zaczęła wychodzić naprzeciw moim ruchom popychającym… wpadaliśmy w powolny trans… oddychała i stękała… jęczała i wydawała z siebie inne dziwne dźwięki… a ja dymałem i obrabiałem jej kark… rękami ściskałem jej piersi… coraz szybciej i coraz mocniej… poczułem że niedługo cała zabawa sie skończy więc przyspieszyłem… miał być szybki numerek no nie?… o tym właśnie marzyła.. więc teraz expresem do finiszu… moje ruchy stały się niezgodne z jej rytmem… wiedziałem że dojdzie inaczej… nagle wbiłem się w nią… i zacząłem zostawiać w niej swój życiodajny biały nektar… ona dalej się na mnie nabijała… więc kiedy skończyłem dalej jej pomagałem… nagle zaczęła się na mnie kurczyć…
- achh… – wydarło jej sie z gardła…- przycisnąłem ją jeszcze mocniej… zacząłem się juz powoli kurczyć… więc mocno do niej przytulony tak ja udało mi się doprowadzić do końca… uspokajaliśmy się powoli… i wszystko wracało do normy… tylko jeszcze kurczowo trzymałem jej wspaniałe sutki…
Dla W….

Comments are closed.

 
Porn blog Blog erotyczny Eroblog Sex baza Blog amatorki Porno strona Blog Mamcie Porno tavern Sex porno blog Blog boski sex Sex blog Blog foto sex