<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog erotyczny &#187; Opowiadania erotyczne</title>
	<atom:link href="http://blog.mojecycki.eu/category/opowiadania-erotyczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.mojecycki.eu</link>
	<description>Darmowe opowiadania erotyczne, galerie erotyczne</description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jun 2011 16:36:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Dyspozycyjny kierowca</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/dyspozycyjny-kierowca/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/dyspozycyjny-kierowca/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:46:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=295</guid>
		<description><![CDATA[Skończyłem studia ekonomiczne i pracowałem kilka lat w zakładzie, który splajtował. Mieszkałem w wynajętym pokoju na przedmieściu. Zacząłem szukać pracy. Czytałem ogłoszenia i nic. Kończyło się lato a mi pieniądze. Przeczytałem ogłoszenie, że potrzebny jest kierowca dyspozycyjny całodobowo. Zgłosiłem się do kadr i zostałem przyjęty. Zaprowadzono mnie do szefa. Była nim kobieta szczupła mniej więcej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skończyłem studia ekonomiczne i pracowałem kilka lat w zakładzie, który splajtował. Mieszkałem w wynajętym pokoju na przedmieściu. Zacząłem szukać pracy. Czytałem ogłoszenia i nic. Kończyło się lato a mi pieniądze. Przeczytałem ogłoszenie, że potrzebny jest kierowca dyspozycyjny całodobowo. Zgłosiłem się do kadr i zostałem przyjęty. Zaprowadzono mnie do szefa. Była nim kobieta szczupła mniej więcej w moim wieku i moim wzroście. Powiedziała mi, że zawsze mam być w sekretariacie, tam czekać i robić to co ona chce. Dni toczyły się nudno, siedząc w sekretariacie czytałem czasopisma i dokumenty firmy. Woziłem szefową z domu do pracy, do klientów, na spotkania. Zauważyłem, ze źle się odżywia. Po kilku tygodniach byłem już w temacie firmy. Pewnego dnia pojechaliśmy z szefową do sąsiedniego miasteczka gdzie w restauracji spotkała się z mężczyzną. Po chwili ich rozmowy on gwałtownie wstał i wyszedł. Zobaczyłem jak szefowa przywołała kelnera i coś do niego powiedziała. Przyniósł on dwa kieliszki alkoholu. Wypiła je duszkiem i zamówiła znowu. Wiedziałem, ze muszę coś zrobić. Ona znowu wypiła przyniesioną porcje. Podszedłem do niej, wziąłem pod rękę i kazałem iść ze sobą. Gdy wracaliśmy stawałem dwa razy. Pod domem szefowa nie mogła sama iść. Wziąłem ja na ręce, wniosłem do domu i położyłem do łóżka. Rozbierałem ją patrząc na jej ciało. Miała ładny biust, cipka obrośnięta była gęstym owłosieniem. Uda miała smukłe i kształtne. „Co robisz, zostaw mnie, nie dotykaj” mruczała. Przykryłem ją nagą i po chwili spała. Postanowiłem zostać na noc. Oglądając dom zobaczyłem, że jest umeblowany ale mało używany pokój. W nocy pomagałem jej odwiedzić łazienkę. Rano zrobiłem śniadanie i obudziłem szefową. Usiadła i zorientowała się że jest nagą „Co ty tu robisz” zapytała przykrywając się. Opowiedziałem co robiła od wczoraj.. <span id="more-295"></span>Widziałem jak się zaczerwieniła, spuściła oczy. „Proszę się umyć bo już czas do pracy” powiedziałem. Potulnie poszła się umyć, wmusiłem w nią kawę i pojechaliśmy do pracy. Siedząc w sekretariacie rozmawiałem z sekretarką-jej mamą. Była zaniepokojona córką i tym, że firma słabo się rozwija. „Ona nie umie tego robić, a mąż, który prowadził firmę nie żyje, ja się też za mało znam żeby jej pomóc” powiedziała. Powiedziałem jej kilka ogólnych spostrzeżeń. Zauważyłem, ze mnie polubiła. Powiedziałem jej, że zaraz wracam i poszedłem zrobić zakupy na obiad. Po pracy wioząc szefową do domu nie pytałem o samopoczucie. To było widać na jej twarzy. Wziąłem zakupy i wszedłem z nią do domu. Była zaskoczona ale nie protestowała. „Proszę poczekać zaraz będzie obiad”. Widziałem jak robią się jej szerokie oczy. Ja uwielbiałem gotować. Zjedliśmy razem obiad, który pochwaliła. Pozmywałem naczynia i zapytałem, czy mogę zamieszkać w wolnym pokoju za pomoc w pracach domowych. „Zobaczę” odpowiedziała uśmiechając się. Wiedziałem już, ze będę tu mieszkał. Zaproponowałem wspólne zakupy. Kiwnęła głową i poszliśmy. Spacer dobrze nam zrobił i po powrocie powiedziała „dziękuję”. „Jadę po swoje rzeczy” powiedziałem i nie czekając na jej zgodę wsiadłem do samochodu i przewiozłem swój dobytek. Zjedliśmy kolację po której porozmawialiśmy o firmie. Zaproponowałem rozwiązanie na lepszą pracę jednego działu i poszliśmy spać. Od następnego dnia byłem kierowcą &#8211; gosposią. Brakowało mi jednego, kobiety. W domu zaczęliśmy funkcjonować oboje uzupełniając się . Zawsze razem chodziliśmy na zakupy, wiedziałem już, że lubi spacery. Czytając w piątek gazetę przeczytałem, że jest grana moja ulubiona operetka. Zapytałem jej mamę, czy szefowa lubi operetkę. „Tak, bardzo, kiedyś jeszcze lubiła tańce”. Nie czekając ani chwili zamówiłem dwa bilety a w pobliskiej restauracji stolik na dwie osoby. Jadąc z pracy zapytałem czy ona ma plany na wieczór. „Nie”. Powiedziałem, ze porywam ja do operetki. Odpowiednio ubrani pojechaliśmy na spektakl, który oglądaliśmy jak urzeczeni. Gdy wychodziliśmy po spektaklu zaproponowałem aby coś zjeść w pobliskiej restauracji. Zgodziła się. Wziąłem ją po raz pierwszy pod rękę i poszliśmy. Gdy zaczęła grać orkiestra poprosiłem ja do tańca. Tańczyła wspaniale. Przy stoliku tryskała humorem. Około północy orkiestra zaczęła grać wolniejsze kawałki &#8211; przytulanki. Tańcząc objąłem ja w talii i przyciągnąłem do siebie. Nie protestowała. Nasze biodra były blisko siebie, coraz bliżej. Zacząłem delikatnie wodzić ręką po jej plecach a ona mnie po karku i głowie. Zachowywała się tak, jakby sprawiało jej to dużą przyjemność, jakby o czymś marzyła. Była chyba podniecona. Do domu wróciliśmy żywo dyskutując o minionym wieczorze. Wchodząc do domu obserwowałem ją. Chciała mi coś powiedzieć. „Wiem, że o coś chodzi” powiedziałem. „Mów mi Ewa” mówiąc to pocałowała mnie. „Adam” odpowiedziałem i przygarnąłem ja do siebie, objąłem w talii i pocałowałem w usta. „Wiesz, to był najlepszy mój wieczór od kilkunastu miesięcy” powiedziała. „On się jeszcze nie skończył” powiedziałem i zacząłem całować jej twarz. Wyczułem, że chce uwolnić się z mojego uścisku. Zacząłem delikatnie całować jej szyję. Poczułem, jak jej ręce przestały nas odpychać. Położyła je na moich plecach i zaczęła je głaskać. Podciągnąłem jej bluzkę i włożyłem rękę na plecy i zacząłem je dotykać. Wyczułem jak lekko drżą. Oddychała trochę szybciej. Czułem jak piersi stają się coraz bardziej sterczące. Mój mały zaczął się podnosić. Moja ręka zawędrowała na jej pośladki i zaczęła je masować. Całowałem jej szyję, twarz i uszy. Po chwili pociągnąłem spódniczkę do góry, położyłem rękę na jej cipce. Majteczki były mokre. W tym momencie powiedziała „dość, wystarczy” i odsunęła się ode mnie. Następne dni mijały bez niespodzianek. W domu funkcjonowaliśmy jak małżeństwo ale bez jednego, bez kochania się. W pracy niby pomagając w sekretariacie czytałem wszystkie dokumenty i do niektórych pisałem spostrzeżenia. Wtedy prosiłem jej mamę, by przepisywała je i tłumaczyła Ewie, że to jej pomoc. Jednego razu przyszła oferta na współpracę, która zapewniłaby firmie dobre zyski. Czytając ją wiedziałem, że tą samą ofertę wysłano do trzech podobnych firm. Zacząłem przygotowywać strategie wygrania oferty nie mówiąc o tym nikomu. Robiłem analizy, wyliczenia, zebrałem informacje o konkurencji. Na rozmowę miała szefowa jechać za trzy dni. W przeddzień wracając do domu powiedziała mi, o jutrzejszym wyjeździe z nutką braku wiary w powodzenie. Po kolacji zaproponowałem porozmawianie o wyjeździe. Ewa powiedziała, że nie ma pomysłu na tę czekająca rozmowę. Rozmawiając pokazałem też jej, jak jest mało przygotowana. Zaproponowałem jej współpracę w zamian za podwyżkę. Przedstawiłem jej moją koncepcję na którą szybko się zgodziła. Rano ubraliśmy się i pojechaliśmy. Po drodze uzgodniliśmy minimum opłacalności i to, że Ewa przedstawi mnie jako specjalistę od negocjacji. Negocjowała z nami prezes firmy, konkretnie to ja wynegocjowałem super warunki. Na koniec rozmowy prezes powiedziała mi, że chętnie by mnie zatrudniła u siebie dając służbowy samochód i dobrą pensję. Powiedziałem, że końca tygodnia dam odpowiedź. Wróciliśmy i po obiedzie Ewa zapytała, czy naprawdę chcę odejść. „Czekam na Twoją propozycję do pojutrza i zadecyduję” odpowiedziałem. Ja miałem już swój plan. W nocy słyszałem jak Ewa płacze. W pracy opowiedziałem wszystko mamie Ewy mówiąc, że poważnie rozpatruję propozycję konkurencji. Posmutniała nic nie mówiąc. Poszła do gabinetu Ewy po dokumenty i wyszła po pół godzinie. Wiedziałem, że rozmawiały o mnie. W domu Ewa była bardzo smutna. Po kolacji powiedziała drżącym głosem, że nie może zapewnić mi tego, co otrzymałem w propozycji. Szybko wstała i poszła do swego pokoju. Po chwili usłyszałem jak płacze. Postanowiłem ją pocieszyć. Wszedłem, zobaczyłem ją leżącą na brzuchu, podciągnięta spódnica odsłaniała jej uda. Usiadłem na łóżku i zacząłem głaskać ją po głowie. Położyła się na plecach, wzięła moją rękę i przytuliła do swojego policzka. Mój mały zaczął się budzić. „Dlaczego mnie to spotyka” powiedziała. Zaproponowałem, żeby się umyła i odpoczęła, może coś razem wymyślimy. Posłuchała mnie. Gdy się umyłem poszedłem zrobić sobie herbatę. Po chwili weszła ona i poprosiła coś do picia. Na sobie miała nocną koszulę, która prześwitywała. Widać było jej biust i owłosioną cipkę. „Nie mogę spać, boje się tego co mnie czeka, …sama nie poradzę sobie z firmą ” powiedziała. Usiedliśmy na kanapie obok siebie. Przytuliłem ją do siebie, głaszcząc jej głowę i kark. Sprawiło jej to przyjemność, była coraz bardziej rozluźniona. Zaczęła mnie głaskać po klatce piersiowej. „Zimno mi” powiedziała. Wstała, wzięła mnie za rękę, „chodź do mnie” powiedziała. Położyłem się obok a ona nieśmiało przytuliła się do mnie. Zaczęliśmy się całować, nasze ręce pieściły nasze ciała. Czułem jak mój mały zaczyna twardnieć. Całowałem jej twarz, szyję, muskałem jej ucho. Czułem jak zaczyna być podniecona. Włożyłem rękę pod jej koszulę i zacząłem wodzić ręką po ramionach. Ona gładziła moją głowę i za uszami. Dotykałem jej piersi delikatnie, miękko, następnie podnosiłem na chwilę rękę, by zacząć od nowa posuwając się powoli, pieściłem je bez pośpiechu, dotykając jej sutek i aureolę oraz część spodnią. Jej oddech był coraz szybszy. Poczułem jej rękę na moich pośladkach. Mały już był gotowy do ataku, czubek jego był mokry. Wodząc palcami po brzuchu zsunąłem rękę na jej wewnętrzną część uda. Muskałem palcami jej krocze. Położyłem rękę na jej cipce, była mokra. Zacząłem delikatnie dotykać jej warg sromowych, włożyłem palec w cipkę, była nie tylko mokra ale i gorąca. Rozsunęła nogi a ja włożyłem w nią dwa palce. Jej oddech był coraz szybszy,” rób tak,… jak mi dobrze” powiedziała. Zaczęła ruszać biodrami, w rękę wzięła mego członka i zaczęła go masować. Palce wędrowały w jej cipce coraz głębiej. Kciukiem masowałem jej guziczek. Jej ręka podniecała mnie bardzo. „Mocniej, …głębiej,… szybciej, …tak, tak”. Cipka była coraz bardziej mokra, biodra wykonywały szybsze ruchy a głos miała drżący. Czułem jak ręka jej coraz szybciej pociera mego członka. „Zaraz chlusnę” pomyślałem. Ewa napięła ciało w łuk i zaczęła jęczeć „aaauuu”. Z jej cipki popłynął strumień a ja trysnąłem na jej rękę. Przywarliśmy do siebie biodrami, usta nasze spotkały się w namiętnym pocałunku. Pieściłem ją, całowałem jej oczy, policzki, nos. Podniecenie nasze zaczęło wracać z coraz większą siłą. Nasze ciała były gorące i spocone. Ewa położyła się na plecach rozchyliła nogi i pociągnęła mnie do siebie. Położyłem się na niej, a ona ugięła i uniosła w górę nogi. Przywarłem do niej, członek dotykał jej cipki. Zaczęła ruszać biodrami, ręce położyła na moich plecach i wykonywała dziwne ruchy. „Włóż go proszę, …oszaleję, wejdź we mnie, błagam”. Wkładałem go powoli, widząc na jej twarzy podniecenie osiągające zenitu. Zacząłem ruchy góra, dół, szybsze i wolniejsze. Splotła na mnie nogi jakby chciała mnie wessać w siebie. „Jak dobrze,… jeszcze,… nie przestawaj,…głębiej,…mocniej, tak, tak”. Głos jej zaczął drżeć. Czułem jak dochodzi. Mój mały uwijał się w cipce w prawo, w lewo, płytko, płytko i głęboko. „Aaa”. Orgazm jej był dla niej rozkoszą. Rozluźniła uścisk a ja przewróciłem ją na brzuch, klęknęła a ręce z twarzą położyła na poduszce. Wszedłem w nią od tyłu, ręce położyłem na jej pupci i zacząłem w nią wchodzić coraz głębiej, coraz szybciej to znowu wolniej. Zaczęła ruszać biodrami jakby chciała sama nabić się na zbója. Z jej ust słychać było tylko jęki i od czasu do czasu „głębiej, … mocniej,…dobrze,…jeszcze,… tak, tak”. Pochyliłem się do przodu i zacząłem pieścić jej łechtaczkę. Po chwili zająłem się jej piersiami. Czułem, że znowu zaczyna dochodzić. Ja też dochodziłem. Poczułem jak złapała mnie za jadra i zaczęła je masować. „Teraz, już, juuuuż,” krzyczała. Chlusnąłem w nią spermą. Doszliśmy razem, pot zraszał nasze całe ciało. Położyła się na plecach, przytuliłem się do niej głaszcząc po całym ciele. „Nie odejdziesz, prawda, nie odejdziesz, zrobię co zechcesz, …błagam zostań” szeptała z nadzieją w głosie. Przytuliłem się do niej i po chwili usnęliśmy. Zaspaliśmy. Pomimo nieprzespanej nocy Ewa była zadowolona. „kocham cię” usłyszałem. Po przyjeździe do firmy Ewa poprosiła mnie do gabinetu i złożyła ofertę – „Chcę być twoja i wspólne prowadzić firmę”. Zgodziłem się, bo zrealizował się mój plan. Mama Ewy była z tego również zadowolona. Firma rosła jak również brzuszek Ewy.</p>
<p>Jakakolwiek zbieżność faktów lub sytuacji jest absolutnie przypadkowa i niezamierzona. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/dyspozycyjny-kierowca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Artykuł</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/artykul/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/artykul/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:44:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=292</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczynając pracę tuż po studiach i to w największej gazecie w mieście nie można spodziewać się materiału do napisania artykułu stulecia ,tak więc jako początkująca dziennikarka nie zdziwiłam się ,gdy pewnego dnia otrzymałam telefon z redakcji z poleceniem zrobienia wywiadu w jednostce wojskowej .No pewnie ,pomyślałam ,żółtodzioby kierowane są na pożałowania godne pipidówy ,po to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozpoczynając pracę tuż po studiach i to w największej gazecie w mieście nie można spodziewać się materiału do napisania artykułu stulecia ,tak więc jako początkująca dziennikarka nie zdziwiłam się ,gdy pewnego dnia otrzymałam telefon z redakcji z poleceniem zrobienia wywiadu w jednostce wojskowej .No pewnie ,pomyślałam ,żółtodzioby kierowane są na pożałowania godne pipidówy ,po to aby zaliczyć pstryczek w dziób ,czyli &#8222;szlifować swoje umiejętnosci&#8221; .Nie zastanawiałam się jednak nadtym dłużej i postanowiłam dowiedzieć się czegoś o moim rozmówcy .Okazało się ,iż ma nim być jakiś porucznik odznaczony za zagraniczną misję .Poszperałam trochę w sieci na jego temat i z głową pełną wiedzy udałam się na drugi dzień do jednostki.<br />
Dzień był niezwykle piękny i ,gdy przekraczałam bramę wejściową słońce wyłaniające się zza koszar niemal mnie oślepiło .Po chwili poczułam się nieco skrępowana ,gdy poczułam na sobie natrętne spojrzenia grupki szeregowych ,która przystanęła nieopodal .Sprawiałam wrażenie trochę zdezorientowanej gdyż nie mogłam odnaleźć budynku wskazanego przez strażnika ,dlatego stałam przez chwilę i rozglądałam się dookoła nie mogąc uwolnić się od utkwionych we mnie spojrzeń .Ubrana byłam w kremową garsonkę,która pomimo moich starań znacznie uwypuklała mój pokaźny biust .Zdawało mi się ,że moje piersi wyskoczą przez ledwo uchylony dekolt ,ale po chwili ocknęłam się ze skrępowania ,kiedy podszedł do mnie strażnik i zaprowadził do budynku porucznika .<br />
W pierwszej chwili zaskoczyłam się na jego widok .<span id="more-292"></span>Spodziewałam się jakiegoś podstarzałego żołdaka ,który raczyłby mnie jakimiś powolnymi opowiastkami frontowymi a tu miałam przed sobą niezwukle inteligentnego i przystojnego pana po czterdziestce .Rozmawialiśmy dłuższą chwilę o jego pobycie w Afganistanie gdy nagle zauważyłam ,ze coś zabrzęczało w moim iPodzie do którego podłączony był mikrofon .Przeprosiłam na chwilę porucznika i pochyliłam się nad sprzętem .<br />
-Proszę się nie śpieszyć ,w razię czego służę pomocą .<br />
Zajęta ,ledwo co kojarzyłam jego słowa .<br />
-Zawszę mogę także zaproponować sprzęt zamienny .<br />
Zdziwiona podniosłam głowę.Przestraszona spostrzegłam rozchylone spodnie porucznika z których wystawał naprężony kutas .Kompletnie zaskoczona przeniosłam wzrok na rozpaloną twarz rozmówcy .<br />
-Jeszcze nigdy mnie nie zawiódł ,a i tobie może się spodobać .<br />
Nie opierałam się długo ,gdy porucznik przykucnął obok fotela i zaczął całować w szyję .Po chwili pomógł mi wstać i przygarnął do siebie .Szybko rozpiął moją garsonkę ,nieustannie obsypując pocałunkami policzki i usta .Rozchylona garsonka ukazała napiętą koszulkę spod której porucznik wydobył moje ciężkie piersi .Cała rozgrzana pozwoliłam aby zdjął mi sukienkę i na chwilę zatopił palcę w zarosniętym łonie .<br />
Odtrąciłam jego dłoń i uklęklam przed jego sterczacym działem .Podczas ,gdy porucznik zdjął spodnie i rzucił bluzę na stół ja ssałam jego fujarę aż maksymalnie napęczniała w moich ustach .Po chwili wylądowałam plecami na stole obok rzuconej wcześniej bluzy.<br />
-Teraz udzielę ci wywiadu dziwko! &#8211; usłyszałam ,gdy porucznik zapakował kutasa pomiędzy moje rozchylone nogi .Chwycił moje piersi i zaczął posuwać rytmicznie .<br />
- O tak ,pieprz mnie mój żołnierzyku &#8211; odezwałam się ,dając się ponieść bulwarowemu językowi porucznika jednocześnie chłonąc coraz mocniejsze uderzenia kutasa wewnątrz .<br />
Porucznik zmienił pozycję i nakazał mi stanąć w rozkroku przy stole.<br />
- Teraz zajdę cię od frontu &#8211; powiedział i wsunął się spowrotem do szparki .Pochwycił także piersi ,które zwisały obficie i czekały aby je umiejętnie wymiętosić .W momencie ,gdy wyjęczałam ,iż prawie dochodzę do szczytu porucznik pociągnął mnie w dół i ułożył na dywanie .Zatopił kutasa w szparce nie spucszczając napalonego spojrzenia i rąk z moich balonów .Nagle zawyłam zaskoczona wybuchem orgazmu i gdy po cudownych sekundach cała zwiotczałam ciągle czułam fiuta walącego w moją cipę .Porucznik najwyrażniej był na krańcu wytrzymałości i gdy przestraszyłam się ,że zaleje mi dziurę spermą ten wycofał się błyskawicznie i przykucnął nad moimi piersiami .Po chwili w akompaniamencie okrzyków pułkownika poczułam jak lepka maź pokrywa moje ramię i spływa z piersi strumyczkiem do pępka .Podziękowałam porucznikowi za to ,że nie spuścił się we mnie i pomyślałam ,że jest facetem z klasą .<br />
Do domu wróciłam późnym wieczorem ,gdy porucznik skończył dyktować mi swoje P.S. i wyczerpana padłam na łóżko .Zarumieniona myślałam ,którą część wywiadu z porucznikiem zamieścić w następnym wydaniu gazety .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/artykul/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przerwa</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/przerwa/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/przerwa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:40:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Było to pewnego razu.. w szkole, ale zanim zaczne , mam na imie bartek, jestem średniego wzrostu i mam czarne włosy.Zakochałem sie w pewnej dziewczynie z mojej szkoly o imieniu andzelika, miala pseudonim maja, majeczka,jest to osoba zabawna, ma fajny charakter i piekne cialo, na ktore gdy sie spojrzy robi sie goraco.Balem sie do niej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Było to pewnego razu.. w szkole, ale zanim zaczne , mam na imie bartek, jestem średniego wzrostu i mam czarne włosy.Zakochałem sie w pewnej dziewczynie z mojej szkoly o imieniu andzelika, miala pseudonim maja, majeczka,jest to osoba zabawna, ma fajny charakter i piekne cialo, na ktore gdy sie spojrzy robi sie goraco.Balem sie do niej podejsc i zagadac poniewaz jestem niesmialy i wstydliwy, jednak czesto gadalem z nia na gg, aby pozartowac i tez czasami sie umowic na spotkanie w szkole.Majeczka jest szatynka o srednich dlugosci wlosach, piwnych oczkach,i pieknym biuscie,czasem zakladala takie ubrania ze bylo widac kawalek jej pieknych piersi i <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>y brzuszka.. na sama jej mysl bylem strasznie podniecony.Pewnego dnia umowilem sie z majka na spotkanie w szkole, byla ubrana w krotkie dzinsy, bylo wtedy lato i koszulkę przez ktora bylo widac jej bialy stanik i fragment jej piersi.Andzelika podchodzi do mnie i pyta gdzie chce usiasc,ja odrzeklem zachrypnietym glosem- tutaj..ona tylko sie usmiechnela i usiedlismy..gadalismy o szkole, poruszane byly tematy lekcji, i planow lekcji ..heh.. zapytala mnie czemu jestem taki spiety odrzeklem:&#8221;ja spiety?E tamm..znow sie zasmiala i powiedziala: &#8222;wyluzuj sie, przeciez nie gryzę hih&#8221;..zasmialem sie rowniez.. po kilku chwilach musiala isc na lekcje.. gdy juz szla i powiedziala pa przy tym mile sie usmiechajac.. zapytalem czy niespotkalibysmy sie u niej w okolicy.. , powiedziala ze sie zastanowi, zobaczy czy bedzie miala czas jak cos to da mi znac na gg, powiedzialem ze nie ma sprawy, ze jak cos to napisze.Byl to koniec lekcji wrocilem do domu zjadlem obiad i czekalem zniecierpliwiony na wiadomosc od mojej kochanej majki..jednak nie odpowiadala, bylem troche zaniepokojony,<span id="more-284"></span> juz mialem odejsc od komputera az tu nagle patrze, wiadomosc&#8230;od majeczki,bylem strasznie szczesliwy a zarazem zaniepokojony, czy bedzie sie chciala ze mna spotkac..napisala ze ma czas jak chce to moge wpasc do niej!.. bylem troche zaszokowany , powiedziala ze ma wolna chate..troche sie wstydzilem.. ale bylem strasznie szczesliwy..mialem sie zjawic u niej o godz 18.30 wykompalem sie i pojechalem.Jestem przed jej drzwiami.. strasznie zestresowany, pierwszy raz jestem u pieknej dziewczyny a w dodatku w tej w ktorej sie strasznie zabujalem..Otwiera drzwi i mowi: &#8222;hej, wejdz..-z usmiechem na twarzy;)&#8221;miala bardzo ladne mieszkanie, zapytala czy chce cos do picia,odrzeklem ze chce, gdy andzelika poszla do kuchnii ja zdazylem sie rozebrac z kurtki i powiesic ja na wieszaku.Milo mi sie znia zartowalo, bylem rozluzniony, gadalismy przewaznie o szkole ocenach itd.Siedzielismy na jej lozku, az stalo sie, nie moglem sie powstrzymac pocalowalem ja!, bylem tak zszokowany, ona tez zapytala &#8222;dlaczego to zrobilem?&#8221;.. ja zaniemowilem.. powiedzialem ze przepraszam niechcacy..niewiem sam dlaczego, bylem w totalnym szoku, czulem na moich ustach jej smak,..raz kozi smierc wyznalem ze sie jej bardzo podobam i ze sie w niej zakochalem i ze nie moge bez niej zyc..andzelika nie wiedziala co powiedziec, myslalem ze to koniec naszego spotkanie lecz andzelika zapytala: &#8222;dlaczego to ukrywales?Nie mogles mi tego powiedziec?..&#8221; powiedzialem ze sie wstydzilem.. i niemoglem tego przelknac przez gardlo..majka usmiechnelo sie i zlapala mnie za dlon puczulem cieplo z jej strony zblizylsimy sie do siebie i delikatnie swoim oddechem zblizyla sie do mnie zamknela oczy i mnie pocalowala czule, czulem ze sie zakochalem do szalenstwa, wziela moja reke i pokazala abym rozpinal jej guziki od bluzeczki, alez bylem podniecony, zostala w samym staniku, usmiechajac sie wstala i zdejmnela spodnie powoli odpinajac zamek, ukazaly sie piekne majteczki, myslalem ze juz nie wytrzymam, skierowala swoje paluszki w dol zjezdzajac powoli po swoim pieknym opalonym brzuszku, do doliny milosci, zgrabnym ruchem swoja reka skierowala dlon na mojego penisa i zaczela dotykac go o swoja dlonia, szarpnela energicznie moje spodnie, jej oczom ukazal sie moj penis, pomasowala jeszcze chwilke swoja cipeczke i zdejmnela stanik, moim oczom ukazaly sie piekne jedrne piersi jakich w zyciu nie widzialem, powiedziala:&#8221;zdejmnij mi majteczki..&#8221; -swoim pieknym glosem , ja ani chwili sie nie wachajac przykleklem blisko niej chwicilem ja za bioderka, znizajac sie powili sciagalem jej majteczki widzialem ze sa juz wilgotne, gdy je zdejmnalem zobaczylem piekna szparke ktora byla juz tak wilgotna ze juz wiedzialem, ze andzelika nie bedzie chciala to ze mna zrobic , byla tak rozpalona i podniecona, ja rowniez, nie wytrzymalem sie energicznie swoim jezyczkiem zaczalem lizac jej cipeczke, andzelika jeknela: &#8222;ahh, mmmmm mocniej&#8230;&#8221; .. ja ani chwili dluzej nie czekajac wbilem sie jej jezyczkiem glebiej i mocniej energiczniej..andzelika zaczela sapac z podniecenia.. myslalem ze niedlugo dostanie orgazmu, wszedzie bylo slychac jej jeki , byly tak mocne&#8230;przestalem na chwilke lizac jej cipeczke, poczekalem az nabierze tchu..poczym powiedziala mi:&#8221; pragne tego , zapakuj mi swoim penisem, teraz..ahh !&#8221; nie zastanawialem sie rzucilem ja szybko na lozko zaczalem trzepac mojego penisa energicznie aby byl gotowy i twardy, szybko wlozylem go do jej szparki, posuwajac energicznie ,andzelika krzyczala z bolu: &#8221; ahhhhh..ahhhhh..&#8221; nie mogla wytrzymac, to bylo niesamowite uczucie czylem jak moje jajka obija ja sie o jej pupcie i cipeczke bylo to bardzo slychac uderzulem mocno w jej posladki!, zaczalem lizac jej sutki , jej piekne piersi poruszaly sie gdy bardzo mocno ja posuwalem..czulem ze dostane orgazmu , ze dostane wytrysk jeszcze troche..! ahh andzelika byla wnibowzieta&#8230;pojekiwala: ahh.. ehh ..Ahhhhhh&#8221; moja sperma znalazla sie na jej brzuszku..i cipeczce..to bylo niesamowite przerzucie ktorego nie zapomne to konca zycia.spalismy tak przytuleni do siebie ..az do jutra.. w ktorym ujzalem majke w jeszcze piekniejszym oblicze, patrzalem na jej piekne dlonie, piekne nogi, piersi, cale cialo.. to bylo niesamowite ..z majka jestesmy az do dzis..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/przerwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niewolnica</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/niewolnica/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/niewolnica/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:36:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/niewolnica/</guid>
		<description><![CDATA[Wszedł do skąpanego w półmroku pokoju. Na wielkim łożu z baldachimem siedziała ona, niewolnica, gotowa spełnić wszystkie jego rozkazy. Była na nie gotowa, czekała z drżeniem na jego słowa. Jej piękne ciało było gotowe. Skryte pod czarnym jedwabnym szlafrokiem zawiązanym niedbale w pasie, z pod którego wyłaniały się koronki czarnego gorsetu zwieńczonego gustownymi stringami. Jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszedł do skąpanego w półmroku pokoju. Na wielkim łożu z baldachimem siedziała ona, niewolnica, gotowa spełnić wszystkie jego rozkazy. Była na nie gotowa, czekała z drżeniem na jego słowa. Jej piękne ciało było gotowe. Skryte pod czarnym jedwabnym szlafrokiem zawiązanym niedbale w pasie, z pod którego wyłaniały się koronki czarnego gorsetu zwieńczonego gustownymi stringami. Jej zgrabne, długie nogi opinały pończochy a czarne wysokie szpilki od Christiana Louboutin swoimi czerwonymi podeszwami sygnalizowały że już niebawem zapłonie. Widząc ją, jej piękno, jego serce zaczęło bić szybciej. Na jego spodniach pojawił się ślad nabrzmiałej męskości. Szedł w jej kierunku, bez pośpiechu, czerpiąc przyjemność z każdej sekundy patrzenia na nią.</p>
<p>Rozkazał. Wstań i odwróć się do mnie plecami! Wykonała go posłusznie. Jego twarz była na wysokości jej karku. Czuł jej zapach. Jej piękne ciemno brązowe włosy dotykały jego policzka. Jego przyspieszony oddech spływał po jej karku i plecach. Przeszedł ją dreszcz. jej sutki zaznaczyły się na koronce gorsetu. On podniósł rękę i zdecydowanym ruchem zsunął szlafrok, który upadł u ich stóp. Przylgnął do niej gładząc jedną ręką brzuch a drugą przesuwając po pończochach tak jakby chciał sprawdzić dlaczego są bardziej szorstkie niż jaj ciało.</p>
<p>Kolejny rozkaz. Podejdź do ściany! Podeszła tak blisko, że jej piersi oparły się o nią. On idąc za nią napawał się widokiem jej zgrabnych nóg i jędrnych idealnie zarysowanych pośladków. Boże pomyślał, jaka ona piękna!</p>
<p>Czuła, że napięcie rożnie z każdą sekundą. Czekała na dziki atak&#8230; Jednak on podszedł z tyłu i delikatnie dotknął ustami jej karku potem posuwał się w kierunku ramion&#8230; niżej&#8230; do bioder. Stanął. Ukląkł. Płynnym ruchem zerwał z niej stringi.<span id="more-283"></span></p>
<p>Wypnij się, stań w rozkroku, ręce na ścianie! &#8211; usłyszała. Wykonała posłusznie. Poczuła jego usta na pośladkach, niżej na jej nabrzmiałych gorących wargach i łechtaczce. Był zdecydowany, zagłębiał w niej język, dotykał odbytu. Kolejna fala dreszczy przeszyła jej ciało. Czuła jego gorący język głęboko w sobie. Z jej ust mimowolnie zaczęły się wydobywać oznaki rozkoszy.</p>
<p>Wstał. Podnosząc się zdjął z siebie ubranie. Jego męskość prężyła się dostojnie czekając aby się znaleźć w niej. Odwróć się i uklęknij! Nie musiał więcej rozkazywać jego członek już był w jej gorących ustach. Teraz ona bawiła się nim pochłaniając go centymetr po centymetrze i drażniąc jego jądra językiem. Bawiło ją jak łatwo on stał się jej niewolnikiem. Czuła jak pęczniał w jej ustach, jak naprężał wszystkie mięśnie swojego ciała. Czuła, wiedziała, że jest w niebie.</p>
<p>Starczy! &#8211; krzyknął w ostatniej chwili powstrzymując orgazm. Używając siły rozbudzonej bestii rzucił ją na łoże. Leżała tak bezwładnie na brzuchu. Poczuła rozkosz. Wszedł w nią. Był wielki, był głęboko, posuwał ją szybkimi pchnięciami na krawędzi brutalności. Kolejna fala dreszczy przeszyła jej ciało. Uwielbiała jego siłę i zdecydowanie. Czuła się jak piękny motyl przybijany wielką gorącą szpilą.</p>
<p>Zwinnym ruchem odwrócił ją na na plecy położył jej nogi na swoich ramionach i znowu był w niej. Patrzył w jej piękne oczy, na jej piersi falujące wraz z jego ruchami. Jego biodra zaczęły wykonywać koliste ruchy. Poczuła jak jego członek zagłębia się w jej najdalszych zakamarkach. Zaczęła jęczeć z rozkoszy.<br />
Przerwał po raz kolejny. Wyszedł z niej a jego członek znalazł się między jej piersiami. Poruszał się wolniej napawając się widokiem własnej męskości między jej cudownym biustem. Przy każdym ruchu czubek jego penisa trafiał do jej ust.</p>
<p>Niespodziewanie podniósł ją i niosąc na rękach kazał opleść jego kark rękoma a biodra nogami. Był w niej jeszcze głębiej, podrzucana przez niego do góry opadała całym ciężarem ciała nadziewając się na niego. Tym razem nie miał już zamiaru przerywać. Wbijał ją na siebie coraz szybciej. Jego usta szukały jej ust, jego język wdarł się w nią i penetrował. Poczuła że bierze ją dzikie, silne zwierze. W tym szaleńczym tańcu doszli do ściany. Oparł ja o nią i wbijał się jeszcze szybciej. Jej ciałem wstrząsnął dreszcz, jak wybuch. Z samego środka jej brzucha. Żar rozlał się po całym jej ciele. On również eksplodował wydając z siebie głośny okrzyk. Poczuła jak jego gorące nasienie rozlewa się w niej potęgując wszystkie odczucia.</p>
<p>Opadli razem na łoże przytuleni i spoceni. Jeszcze chwile tulili się do siebie łapiąc oddech. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/niewolnica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sami w domu</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/sami-w-domu/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/sami-w-domu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 21:15:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=279</guid>
		<description><![CDATA[Chciałbym Wam opowiedzieć moją historię. A więc zaczne od przedstawienia się. Jestem Andrzej i mam 18 lat. Jestem umięśnionym szatynem, wysoki o błekitnych oczach i zawsze postawionych krótkich włoskach&#8230; Historia wydarzyła sie gdy miałem 16 lat, miałem przenocować u koleżanki ,ponieważ rodzice mieli jakiś ważny wyjazd za miasto. Koleżanka miała na imię Agnieszka. Była blondynką, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym Wam opowiedzieć moją historię. A więc zaczne od przedstawienia się. Jestem Andrzej i mam 18 lat. Jestem umięśnionym szatynem, wysoki o błekitnych oczach i zawsze postawionych krótkich włoskach&#8230; Historia wydarzyła sie gdy miałem 16 lat, miałem przenocować u koleżanki ,ponieważ rodzice mieli jakiś ważny wyjazd za miasto. Koleżanka miała na imię Agnieszka. Była blondynką, ok. 170cm wzrostu , piękne nogi, ładna buźka , biuscik C i to dosyć spory. Jej rodzice również gdzieś pojechali chyba nawet wraz z moimi ale to nie było dla mnie wtedy istotne. Byłem bardzo podniecony ponieważ miałem zostac pierwszy raz z dziewczyną na cała noc&#8230; Oczywiscie mieliśmy spać w oddzielnych pokojach. Lecz i tak moje wyobrażenia były bardzo wysokie. Jadąc samochodem z rodzicami cały czas wyobrażałem sobie piekną Agnieszkę nago.</p>
<p>Gdy przyjechaliśmy na miejsce i weszliśmy na chwile do środka ujrzałem Agę która siedziała przed telewizorem, ogładała wtedy chyba MTV. Siedziała w krótkiej mini spódniczce koloru białego z koronkowym szlaczkiem u dołu. Bluzeczkę miała czarną z dużym dekoltem i cekinami wokół wciecia. Przywitałem się z nią i poszedłem do rodziców. Oni w tym czasie kończyli już kawę i zaczeli sie zbierać. Rodzice mojej obecnie &#8222;najlepszej koleżanki&#8221; również wychodzili. Zawołali Agę dali jej kilka uwag zakazów żeby nie robiła żadnych imprez i żeby była miła dla mnie. Ona grzecznie przytakneła i pożegnała się z rodzicami.</p>
<p>Zostaliśmy sami. Tylko ja i ona. Zapytała mnie czy bym czegoś nie przegryzł. <span id="more-279"></span>Ja pomyślałem że chetnie sprobowałbym Ciebie,ale szybko otrząsłem się i powiedziałem że chętnie sie czegoś napiję. Zaproponowała sok, herbatę,kawę i wodę. Zapytałem czy nie ma czegoś mocniejszego. Ona odparła ,że ma i zaraz przyniesie zrobiła nam po lekkim drinku z sokiem. Długo rozmawialiśmy oglądając telewizję i pijąc drinka. Poprosiłem o następnego. Aga wstała i zorbiła nam po kolejnym drinku. Nasze rozmowy zaczeły byc coraz lużniejsze i schodziły na temat <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>u. Agnieszka co jakiś czas tylko chodziła robić nam drinki. Po 4 drinku zaczełem juz wolny temat <a href="http://pornowrota.pl"><strong>sex</strong></a>u.Zapytałem Agnieszkę czy ten temat jej odpowiada. Ona westchneła i powiedziała że bardzo. W telewizji akurat zaczeły sie ogłoszenia erotyczne, ponieważ było już po 23.</p>
<p>-Czy robiłaś to kiedyś?-zapytałem<br />
-Nie. &#8211; odparła.<br />
-Widzę, że bardzo dbasz o siebię. Ładnie się zawsze ubierasz, depilujesz nogi, ćwiczysz, tańczysz w grupie tanecznej.<br />
-Odparła- Tak lubię być zadbana. Ty także dbasz o siebie często widzę jak chodzisz do siłowni.<br />
- Tak -odrzekłem.<br />
-Zrobiło sie pózno może już pójdziemy spać? &#8211; zapytała uroczym głosem.<br />
- Ok, to gdzie mogę się zadomowić?<br />
- W pokoju gościnnym będzie Ci bardzo dobrze, jest na piętrze chodź.</p>
<p>Gdy Agnieszka wstawała ujrzałem kawałek jej koronkowych majteczek, były bardzo <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>owne. Mój penis odrazu zaczął sztywnieć. Aga zapytała czy pomoge jej dojść do pokoju, ponieważ nie bardzo czuje sie na siłach. Zgodziłem się. Prowadziłem ją dosyć opornie ponieważ była już pijana. I ciężko było jej się utrzymać na nogach. Ale doszliśmy&#8230; Otworzyłem drzwi do jej pokoju i położyłem ją na łóżku. Ona zaczeła mnie wtedy namiętnie całować. Odwzajemniłem to gorącym pocałunkiem. Jej ręce schodziły do mojego krocza, które było tak napiete,że chyba zaraz poprułoby moje spodnie. Zaczeła rozpinać mój rozporek ja już lekko zfazowany zaczełem dotykac jej piersi jak oszalały. Powiedziała że chciałaby się teraz ze mna kochać. Ja nie odpowiedziałem tylko wziełem się do dzieła. Ściagłem jej bluzeczkę i rozpiołem stanik.Moim oczom ukazały sie piękne dwie młode piersiątka. Zaczełem je mocno ugniatać i ssac sutki jak oszalały. Aga zaczeła jęczeć z podniecenia. Mruczała i pojękiwała co chwila.Powiedziała ,że teraz jej kolej. Położyła mnie na plecy i rozpieła spodnie. Dotykała mojego fiuta przez bokserki. Nagle sciągła je i zaczeła mi walić jak gdyby robiła to ktoryś raz z kolei. Gdy mój przyjaciel stał na bacznosc ona zostawiła go na chwile i wstała. Zrzuciła z siebie mini spódniczkę i koronkowe majteczki. Usiadła na mojej twarzy i kazała mi lizać siebie. Po kilku minutach z jej <a href="http://sexiamatorki.pl">cipki</a> zaczeła płynąc ambrozja.. Kilka kropel wpadlo mi wprost do buzi.</p>
<p>Podniosłem ją i obrusiłem na plecy. Teraz dotykałem jej muszelki. Jeździłem po jej szczelince cała dłonią. Ustawiłem jeden palec przed jej otworkiem i powoli wsunełem go. Wszedłem palcem tylko do połowy ponieważ była tak ciasna. Po kilkunastu minutach we wnetrzu jej cipki były już moje dwa paluszki i bardzo dokładnie penetrowały jej wnętrze. Wciskałem w nią moje dwa paluszki i językiem pieściłem jej łechtaczkę. Bardzo podniecony zapytałem czy jest gotowa ,żebym w nią wszedł ona odpowiedziała tak ,piepsz mnie już!!! Z portfela wyciągłem kondoma i załozyłem na mojego falusa. Wchodziłem w Agę powoli całując ją przy tym namiętnie. Miała jeszcze błonę dziewiczą bo czułem opór, lecz wystarczył jeden energiczny ruch i po wszystkim. Wchodziłem w nią cały. Ona jeczała, krzyczała jak jej się podoba. Nagle przestałem i poszułem jak jej cipka pulsuje na moim chuju. Przeżywała orgazm. Wbiła mi paznokcie w plecy i mocno krzyczała. Wyszedłem z niej i szybko sciągnełem kondoma. Spuściłem się jej n cycuszki, brzuszek oraz na cała twarz. Ona oblizała mojego fiuta. A ja jeszcze wylizałem jej dokładie cipkę. Wtedy przeżyła jeszcze jeden orgazm. Ucałowałem ją i poszedłem pod prysznic. Tej nocy historia sie powtórzyła jeszcze raz. Do dziś jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i zadowalamy siebie kiedy mamy potrzeby.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/sami-w-domu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lekcja biologii</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/lekcja-biologii/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/lekcja-biologii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 15:01:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=191</guid>
		<description><![CDATA[Spojrzałam na zegarek, było 15 minut po północy. Nie do końca wiedziałam co mnie wybudziło ze snu. Rozejrzałam się po pokoju. Wszystkie dziewczyny spały. Ciche pukanie do drzwi uświadomiło mi przyczynę nocnej pobudki. Miałam na sobie tylko skąpe majteczki, narzuciłam więc na siebie szlafrok i cicho podeszłam do drzwi. Kiedy je otworzyłam, zobaczyłam moją wychowawczynię, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spojrzałam na zegarek, było 15 minut po północy. Nie do końca wiedziałam co mnie wybudziło ze snu. Rozejrzałam się po pokoju. Wszystkie dziewczyny spały. Ciche pukanie do drzwi uświadomiło mi przyczynę nocnej pobudki. Miałam na sobie tylko skąpe majteczki, narzuciłam więc na siebie szlafrok i cicho podeszłam do drzwi. Kiedy je otworzyłam, zobaczyłam moją wychowawczynię, nauczycielkę bilogii, która już zamierzała się do dalszego obstukiwania drzwi. Kiedy mnie zobaczyła, nie ukrywała radości, że to właśnie ja otworzyłam jej drzwi.<br />
- Czy mogłabyś przyjść do mojego pokoju ? &#8211; zapytała szeptem.<br />
- Oczywiście &#8211; odpowiedziałam, równie cicho &#8211; włożę tylko coś na nogi<br />
- Czekam na Ciebie w swoim pokoju &#8211; powiedziała z uśmiechem i ruszyła w kierunku swojego pokoju, szurając klapkami po podłodze. Najciszej jak tylko potrafiłam, odnalazłam w ciemnym, hotelowym pokoju swoje pantofle i już po chwili pukałam do pokoju sorki. Drzwi otworzyły się. Stanęła w nich sorka, wysoka blondynka z obfitym biustem. Stała owinięta ręcznikiem, zawiązanym tuż nad biustem. Już miałam ją przeprosić i wrócić do siebie, kiedy ona cofnęła się krok do tyłu, wykonując jednocześnie ręką gest zaproszenia. Weszłam więc do środka. Natychmiast zamknęła za mną drzwi i starannie przekręciła klucz w zamku. Oparła się o drzwi i arystokratycznie rozwiązała rogi ręcznika, pozwalając swobodnie opaść mu na podłogę. Stała przede mną zupełnie naga. Ze słodkim uśmiechem powiedziała : &#8211; Wiem, że chcesz to ze mną zrobić.<span id="more-191"></span><br />
Rzeczywiście, jej piękne ciało wywoływało we mnie dzikie fantazje. Wiele razy na lekcjach biologii zamiast myśleć o tych wszystkich pantofelkach, płazach, czy rozmnażaniu grzybów wyobrażałam sobie jak pieszczę jej piersi, po czym idziemy do łóżka. Nie ukrywam, że wtedy marzyłam, aby te fantazje się urzeczywistniły.<br />
Teraz jednak, kiedy ona stała przede mną zupełnie naga nie byłam w stanie wydusić z siebie ani słowa. Wrosłam w podłogę niczym posąg. Jednak już po chwili energia, jaka z niej emanowała, skruszyła moje onieśmielenie. Kiedy wysunęła w moją stronę biodra, rozchylając przy tym lekko nogi &#8211; nie wytrzymałam. Podeszłam do niej, objęłam jej ciało ramionami i mocno przycisnęłam do siebie. Wtuliłam twarz w jej ramię. Zebrawszy pozostałe okruchy odwagi, wspiełam się na palce i pocałowałam ją w usta. Nauczycielka nie pozostała bierna. Wzięła moją twarz w swoje ręce i odwzajemniła pocałunek. Był bardzo delkatny. Niemal przypadkowo rozsunęła poły mojego szlafroka. Kiedy jedną ręką trzymała moją twarz, drugą położyła pod piersią. Uniosła ją delikatnie, lekko ściskając. Popatrzyła mi głęboko w oczy z frywolnym uśmiechem. Pochyliła się nieco do przodu i opuściwszy głowę, ostrożnie dotknęła ustami brodawki. Subtelnie przemknęła po niej językiem.<br />
Mimowolnie wyrzuciłam z siebie westchnienie, które ośmieliło ją do dalszych kroków. Wciągnęła moją brodawkę do ust i zaczęła ją ssać. Językiem czule trącała sutka, który pod wpływem pieszczot stawał się coraz twardszy. Przycisnęłam mocno jej głowę do swojej piersi. Byłam coraz bardziej podniecona. Westchnienia jakie z siebie wyrzucałam, stawały się coraz głębsze. Nie byłam w stanie już nad nimi panować. Nagle sorka odsunęła się nieco, ale już za chwilkę przywarła do mojej drugiej piersi, aby obdarować ją tymi samymi pieszczotami co pierwszą.<br />
Zaczęła lekko przygryzać sutka. Wywołało to we mnie dreszcze, które rozchodziły się po całym ciele. Mocno przycisnęłam jej głowę do siebie. Ona jednak, miała już nowe zamiary. Uniosła głowę i przywarła do moich ust. Jej język zachłannie wdarł się pomiędzy moje wargi. Chłonęłam wrażenia, wywoływane przez podniecającą grę języka kobiety. Miałam do czynienia z przeżyciem, jakiego wcześniej nie doświadczyłam. Moje majteczki zrobiły się bardziej wilgotne, niż kiedykolwiek wcześniej.<br />
Tymczasem sorka zsunęła z moich ramion szlafrok. Ten obsunął się na podłogę. Ona sama podążyła w ślad za nim. Opadła wolno na kolana. Palcem zaczęła wodzić po obrzeżu moich majteczek. Powoli zsunęła je wpatrując się w gęsto porośnięty wzgórek. Pochyliła się do przodu i ustami musnęła moje łono. Gwałtownymi, namiętnymi pocałunkami pokrywała wargi sromu. Podniecające dotknięcia ust wywoływały we mnie przyjemny dreszcz. Oparłam się o drzwi i rozsunęłam szerzej nogi.<br />
Wprawne ruchy mojej kochanki spowodowały, że drżenie zaczęło rozchodzić się po całym ciele. Ona jednak nie poprzestała na pocałunkach. Ninasycona, ze stale rosnącym pożądaniem, zwilżała srom. Przemykała językiem przez wilgotną szczelinę. Zbliżyła jego koniuszek do skraju otworu rozpalonej jamki. Wnikła do środka, wysunęła. Znowu krążyła dookoła, zaraz jednak wracała. Wędrując coraz wyżej, szuka łechtaczki. Znajduje. Zrasza ją śliną, obejmuje wargami. Wciąga i delikatnie ssie. Uwalnia ją, aby okrążyć ją gorącym językiem dookoła. Znowy wciąga ją w swoje usta. Ssie. Trąca językiem. Znowu ssie. Mocniej ściska wargami. Żarliwe ruchy jej języka sprawiły, że moje podniecenie sięgnęło zenitu. Moje ciało przeszywa żar namiętności. Zamknęłam oczy, jednak już zaraz coś zmusiło mnie do ich otwarcia.<br />
Poczułam palce przebiegające nad mokrą szczeliną. Przesunęła nimi parę razy w górę i w dół. Wpadła w śliską koleinę i zawędrowała do miejsca, gdzie wyrastała, nabrzmiała z podniecenia łechtaczka. Pochwyciła ją pomiędzy palce i rozpoczęła pieszczotę. Ściskała ją. Delikatnie ciągnęła. Gładziła, wywołując we mnie nieokrzesane żądze. Później zaczęła pieścić wewnętrzną część warg sromowych. Ręką poruszała to wolniej to znowu szybciej. Nie omijała żadnego miejsca. Gładziła wilgotne z podniecenia płatki sromu. Co jakiś czas wracała w okolice łechtaczki, aby w końcu dotrzeć do zroszonego wejścia. Rozdzieliła fałdki, które okalały wejście i zwinnie zaczęła wwiercać się w przepastną głębię. Dotarła do miejsca, z którego nie można było posunąć się już dalej. Obwiodła palcem mokre od soków pożądania ścianki mojej muszelki i wyjęła go na zewnątrz. Podniosła dłoń i wsunęła palec do ust. Wolno obracała nim, trzymając mocno zaciśnięte usta, jakby chciała jak najdłużej zachować mój smak. Obserwowałam ten występ zauroczona.<br />
Nauczycielka, znowu wepchnęła głęboko palec w moją rozpaloną szparkę, wykonała ten sam ruch, jakby chciała zebrać całą wilgoć. Wyjęła palec i zaczęła obrysowywać nim kontury moich ust. Po czym wsunęła go pomiędzy rozchylone wargi. Pierwszy raz poczułam smak kobiecego pożądania, swojej namiętności. Nauczycielka subtelnie pociągnęła mnie w kierunku łóżka, na któro mnie pchnęła. Ona sama położyła się u moich stóp. Zaczęła je pokrywać muśnięciami ust, połączonymi z subtelnymi liźnięciami. Kolejno brała palce moich stóp w swoje usta i czule ssała. Co jakiś czas lizała miejsca pomiędzy palcami. Bardzo mnie to podniecało. Później zaczęła kierować się wyżej. Lizała swoim zwinnym językiem moje łydki, później kolana. Rozchyliła moje nogi, odkrywając wilgotną jamkę. Długo patrzyła na nią pożądliwie. Jednak dalej zaczęła całować moje nogi, lizać je, delikatnie kąsać. Uda. Dużo czasu poświęciła ich wewnętrznej stronie, jeszcze szerzej rozchylając moje nogi. Zmierzała w kierunku bardzo mokrej już szparki. Była już bardzo blisko, już niemal poczułam jej język na łechtaczce, kiedy niespodziewanie swoje pieszczoty przerzuciła na podbrzusze.<br />
Swoim zwinnym językiem wodziła tuż nad moją muszelką, później wokół pępka. W końcu przeniosła się na moje piersi. Delikatnie muskała językiem brodawki, ssała sutki. Kiedy zaczęła je delikatnie przygryzać myślałam, że oszaleję. Jak przez mgłę dostrzegłam, że nauczycielka sięga pod poduszkę i coś spod niej wyciąga. Zorientowałam się, że to był wibrator, kiedy dotknęła nim mojej muszelki.  </p>
<p>Podczas kiedy jej wargi zaciskały się na moich sutkach, drżącym wibratorem dotykała łechtaczki. Poruszała nim na boki. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z wibratorem, jednak muszę przyznać, że odczucia jakie wywoływało we mnie jego drżenie było oszałamiające. Mięśnie w całym moim ciele zaczęły napinać się. Przeszywały mnie na przemian lodowate i gorące dreszcze. Zaczęłam głośno pojękiwać. W końcu nie mogłam już wytrzymać i wykrzyczałam<br />
- Włóż mi go bardzo głęboko<br />
- Tak ? &#8211; zapytała, wbijając go gwałtownie.<br />
- Och tak&#8230; &#8211; wyksztusiłam z siebie. Wibracje jakie czułam w sobie, rozchodziły się po mnie fala za falą. Poczułam, jak z całych sił wpycha go we mnie. Jednocześnie bardzo mocno zaczęła gryźć moje brodawki. Podniecenie jakie mnie ogarnęło sięgnęło zenitu. Ruchy jakie zaczęła wykonywać wibratorem, na przemian wsuwając i wysuwając go ze mnie wprowadziły mnie na same szczyty ekstazy. Widząc co się ze mną dzieje, nauczycielka zaczęła coraz szybciej poruszać wibratorem. Jednocześnie, jeszcze mocniej zaczęła gryźć moje sutki, jeszcze mocniej je ssać. Wysunęła cudowny instrument z mojej mokrej i ociekającej wilgocią jamki i przesunęła nim pomiędzy pośladkami. Mocno pchnęła. Cały mokry od moich soków przyrząd wsunął się w moją pupę. W tym momencie osiągnęłam orgazm, który doświadczona nauczycielka potęgowała, obracając wibrator w mojej pupie. Gnąc się z rozkoszy, rzucałam głową na lewo i na prawo. Mocno wbiłam palce w pośladki kochanki. Nie wiem jak długo przebywałam w nieziemskiej rozkoszy, ale zaraz kiedy odzyskałam świadomość, zapragnęłam odwdzięczyć się. Szybkim ruchem przewróciłam nauczycielkę na plecy.<br />
Teraz to ja przystąpiłam do działania&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/lekcja-biologii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Egzamin</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/egzamin/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/egzamin/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 15:01:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=189</guid>
		<description><![CDATA[W wieku 24 lat zapisałam się na kurs prawa jazdy. Pomiędzy wykładami na studiach miałam jazdy. Pierwszy raz w życiu za kółkiem. Boże, co za stres. Jeździłam z Kamilem, młodym facetem koło trzydziestki. Przystojny, fajnie zbudowany brunet nie zawrócił mi w głowie. Miałam chłopaka. Wszystko z samochodem szło dobrze, jazdy mijały monotonnie. Na placu radziłam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W wieku 24 lat zapisałam się na kurs prawa jazdy. Pomiędzy wykładami na studiach miałam jazdy. Pierwszy raz w życiu za kółkiem. Boże, co za stres. Jeździłam z Kamilem, młodym facetem koło trzydziestki. Przystojny, fajnie zbudowany brunet nie zawrócił mi w głowie. Miałam chłopaka. Wszystko z samochodem szło dobrze, jazdy mijały monotonnie. Na placu radziłam sobie lepiej niż dobrze.<br />
Aż do dnia egzaminu. Wyznaczony był na środę na 8 rano. Jednego dnia i egzamin teoretyczny i praktyczny. Chciałam wszystko załatwić za jednym zamachem. Z łóżka wstałam stremowana. Poszłam do kuchni, aby coś zjeść, ale nic nie mogło mi przejść przez gardło. Zrezygnowana poczłapałam do łazienki i wzięłam chłodny prysznic dla ostudzenia emocji. Ubrałam się w spódniczkę podkreślającą moje kształty a przede wszystkim długie nogi, których byłam dumną właścicielką. Wyszłam z domu i wskoczyłam w autobus kierujący się w stronę ośrodka. Na miejscu byłam koło 7.40.<br />
W środku czekało kilkadziesiąt osób. Na pewno jakaś część z nich jest tu po raz kolejny. Ja miałam zamiar być pierwszy i ostatni. Wiedziałam, że nie będzie to łatwe.<br />
Wyszłam z ośrodka i usiadłam na niebieskiej ławce po oknem. Wyjęłam paczkę papierosów i podpaliłam jednego. Zaciągałam się długo i jeszcze dłużej trzymałam dym w płucach. Wyrzuciłam niedopałek i wróciłam do środka.<br />
Egzamin teoretyczny przebiegł szybko i sprawnie. Wyszłam z jednym błędem, co dopuszczało mnie do egzaminu na placu. Byłam szczęśliwa w jakimś stopniu, ponieważ pewną część całego egzaminu miałam za sobą. Wyszłam przed ośrodek i czekałam na egzamin praktyczny, na placu. <span id="more-189"></span>Mijały kolejne minuty a naszego egzaminatora nie było widać.<br />
- Dzień dobry Państwu, nazywam się Elwira Drozd i będę Państwa egzaminatorem. Pan Bagiński, który przeprowadzał z Państwem egzamin teoretyczny miał pewne problemy, które zmusiły Go do powrotu do domu – powiedziała twardo, lecz z uśmiechem nasza egzaminatorka.<br />
Miała ok. 170 cm wzrostu, była szczupła. Jasne włosy opadały beznamiętnie na, odsłonięte na działanie słońca, ramiona. Piersi zasłaniała bluzeczka w pięknym błękitnym kolorze. Frywolna spódniczka do kolan kołysała się na wietrze. Patrzyła na nas swoimi dużymi, niebieskimi oczami. Była cały czas uśmiechnięta i rozluźniona. Nie to, co my.<br />
- Szanowni Państwo, do egzaminu będziemy podchodzić w kolejności alfabetycznej – uśmiech od ucha do ucha – Jako pierwszego zapraszam Pana…- delikatnie i ujmująco przeciągnęła słowa – Zapraszam Panią Abreńską.<br />
Niepewnie podeszłam do egzaminatorki i szczerze się uśmiechnęłam. Odwzajemniła mój uśmiech, przez co atmosfera się trochę rozluźniła. Podniosłam maskę i pokazałam wszystkie przyrządy, których oczekiwał egzaminator. Szybko obejrzałam samochód czy działają światła i wskoczyłam do środka. Pani egzaminatorka stała na placu i przyglądała się moim poczynaniom. Sprawdziłam lusterka, zapięłam pasy i ruszyłam na łuk. Do przodu, do tyłu i na górkę. Nie spodziewałam się, że tak szybko to pójdzie. Zdecydowanie i pewnie wykonałam wszystkie zadania.<br />
Zaparkowałam i wysiadłam. Wróciłam na ławkę. Pani egzaminator kazała czekać na jazdę. Kolejne minuty upewniały mnie w przekonaniu, że nie ma się, czego bać. Wreszcie się doczekałam. Wsiadłam do samochodu i uśmiechnęłam się. Pani egzaminator powtarzała wciąż, że nie ma się, czego bać. Byłam, więc pewna siebie. Wrzuciłam jedynkę i ruszyłam w miasto.<br />
- Na tym skrzyżowaniu pojedziemy w lewo – powiedziała egzaminatorka zapisując coś w zeszycie. Jechałam zgodnie z Jej wskazówkami.<br />
- Tutaj w prawo – kolejne zadanie. Wciąż jechałam spokojnie i delikatnie wciskając gaz.<br />
Patrzyłam na drogę. Była pusta. Kilka samochodów zaparkowanych nie stanowiło dla mnie przeszkody. Jednak nic nie mówiłam tylko spokojnie prowadziłam.<br />
- Za tym samochodem zaparkuje Pani tyłem – powiedziała i spojrzała na drogę.<br />
Zatrzymałam się i zaczęłam zakręcać tyłem. Obok stał zielony Opel Astra. Bez problemu zaczęłam parkować tyłem. Spojrzałam w lusterko – miałam dużo miejsca do auta. Mocniej docisnęłam gaz i usłyszałam cichy zgrzyt.<br />
Egzaminatorka szybko wcisnęła swój pedał hamulca i samochód stanął. Cała moja twarz była czerwona. Byłam zła na siebie, że odpuściłam egzamin.<br />
- Spokojnie – powiedziała delikatnie egzaminatorka łapiąc mnie za udo i podciągając spódniczkę wyżej – Jest Pani bardzo piękna. Proszę się rozluźnić, nic się przecież nie stało.<br />
- Ale samochód.<br />
- To tylko lakier. Proszę się nie denerwować.<br />
Dłoń egzaminatorki posuwała się wolno coraz wyżej delikatnie zahaczając o moje kuse majteczki. Rozpięła pas bezpieczeństwa i podsunęła swoją głowę do mojej. Złapała mnie za włosy i wsunęła swój język do moich ust. Jej pocałunek smakował tak słodko i smacznie. Ślina wymieszała się i byłam pewna, że po oderwaniu ust będę nadal czuła truskawkowy smak egzaminatorki. Jedna ręka trzymała mnie za włosy a druga pieściła moją muszelkę. Mój oddech był coraz spokojniejszy.<br />
„Fajne metody na uspokojenie” – pomyślałam.<br />
Rozchyliłam nogi i dałam egzaminatorce więcej swobody pomiędzy moimi udami. Podniosła moje ciało i zdjęła moje kuse springi. Spódniczka była cała pognieciona, podwinięta na biodra. Rozłożyłam się wygodnie na fotelu i oddałam się pieszczotom. Pocałunki składane na mojej szyi, na moich piersiach wciąż przez bluzeczkę. Druga rączka majstrowała przy dobrze ogolonej myszce.<br />
Pierwszy raz robiłam to z kobietą. Zdjęłam bluzeczkę i oczom egzaminatorki ukazały się jędrne piersi. Moja kolejna duma. Zjechała ustami niżej i delikatnie ugryzła twardniejący sutek. Moja ręka powędrowała pod spódniczkę Elwiry i szukało punkciku, który zapewne był już twardy. Znalazłam go i zaczęłam namiętnie pocierać, czasem zagłębiając się we wnętrze egzaminatorki, aby nawilżyć cudowny punkcik.<br />
Elwira całowała moje piersi. Lizała je w całej okazałości. Sutki były twarde jak skała, kiedy zaczęła zniżać głowę. Rozpoczęła drogę ku nieznanej przyjemności. </p>
<p>Jej gorący języczek znalazł się na wysokości mojej łechtaczki. Wzięła ją delikatnie do ust i zaczęła ruszać językiem. Rozkosz opętała całe moje ciało. Czułam, że Elwira wilgotnieje z każdym ruchem. Mój paluszek na wilgotnej cipce wyprawiał cudowne harce wprawiając w drżenie moją kochankę.<br />
Elwira zaczęła spijać soczki z mojej niesamowicie podnieconej <a href="http://sexiamatorki.pl">cipki</a>. Doprowadzałyśmy się na skraj rozkoszy. Czułam jak zbliża się najmocniejszy orgazm. Taki, jakiego jeszcze w życiu nie miałam. Moje palce buszowały w mokrej myszce Elwiry doprowadzając Ją także na skraj rozkoszy.<br />
Moim ciałem targały spazmy rozkoszy. Poczułam jak Elwira zaciska swoją dłoń na moim udzie. Razem przeżywałyśmy orgazm. Najcudowniejsze chwile uniesienia w życiu.<br />
Po kilku minutach efektownego uniesienia opadłyśmy na siedzenia. Elwira poprawiła ubranie i zajrzała do papierów. Zrobiłam to samo. Poprawiłam swoje odzienie i zapięłam się pasem bezpieczeństwa.<br />
- Elwira – moja egzaminatorka wyciągnęła rękę w moją stronę.<br />
- Agnieszka – przedstawiłam się delikatnie.<br />
- Powiedzmy, że bruderszaft już był – uśmiechnęła się słodko.<br />
- Co teraz – spytałam niepewnie.<br />
- Wracamy do ośrodka. Jeździsz bardzo dobrze…- zamyśliła się &#8211; …nie tylko na drodze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/egzamin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacyjna miłość III</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/wakacyjna-milosc-iii/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/wakacyjna-milosc-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 12:39:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=187</guid>
		<description><![CDATA[Ten fragment dedykuje jedynej osobie która raczyła coś o tych poprzednich opowiadaniach napisać&#8230; więc może się czuć wyróżniona&#8230; pozdrawiam moją opiniodawczynię:-) jak już mówiłem zapraszam do wspólnego pisania&#8230; Wszystko działo się już zimą. Krajobraz stał się śnieżnobiały. Pamiętam że było wtedy pogodnie i bardzo mroźno. Wogóle lubie podróżnować, ale warunki na zewnątrz były dosyć oględnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten fragment dedykuje jedynej osobie która raczyła coś o tych poprzednich opowiadaniach napisać&#8230; więc może się czuć wyróżniona&#8230; pozdrawiam moją opiniodawczynię:-) jak już mówiłem zapraszam do wspólnego pisania&#8230;<br />
Wszystko działo się już zimą. Krajobraz stał się śnieżnobiały. Pamiętam że było wtedy pogodnie i bardzo mroźno. Wogóle lubie podróżnować, ale warunki na zewnątrz były dosyć oględnie mówiąc, nie sprzyjające. No ale jej telefony uświadomiły mi, że muszę po prostu przyjechać&#8230; no a ja oczywiście też wymagałem nieco lepszej pielęgnacji&#8230; hormony burzyły sie w moim młodym organiźmie. Przyjechałem do niej pod wieczór&#8230; czekała jak zawsze&#8230; nie zdążyłem dobrze za sobą drzwi zamknąć a już rzuciła mi się na szyję&#8230; i zostałem odpowiednio rozgrzany&#8230;<br />
- Łukasz&#8230; jak ja dawno ciebie nie widizałam&#8230;. i nie miałam&#8230; &#8211; srebrzysty uśmiech &#8211; ty też pewnie za mną tęskniłeś&#8230; &#8211; lekikie tarmoszenie jeszcze nie dosyć zorientowanego członka&#8230;<br />
Co jak co&#8230; ale chyba od razu nie byłbym w stanie przejść do akcji&#8230; więc tylko przejechałem ręką po biuście&#8230; i ucisnąłem jej myszkę przez spodnie&#8230; chyba jej się spodobało&#8230; Zaprowadziła mnie do kuchni&#8230; tam posadziła przy stole&#8230; a sama odwróciła się i zaczęła robić herbate&#8230; krzątała się jak w ukropie, a ja miałem bardzo dobry wgląd na jej tylne powaby&#8230; więc bardzo szybko przyuważyłem że przez obie półkule idzie pod spodniami lekko zaznaczony paseczek&#8230; bielizna zwykłego kroju&#8230; <span id="more-187"></span>taką jaką lubiłem pewnie ma&#8230; zastanawiałem się jak wygląda bez tych spodni&#8230; przy każdym ruchu półkule poruszały sie zgrabnie i płynnie&#8230; na plecy kompletnie nie zwracałem uwagi&#8230; Starałem się jednak opanować&#8230; żeby tylko nie zwróciła na mnie uwagi&#8230; było to dosyć trudne&#8230; bo powoli mój operator zaczął działać na uwięzi&#8230; moja wyobraźnia podpowiadała mi coraz to dziksze rozkosze z Martą opartą o kuchenkę&#8230; szkoda tylko że nie ma jakiejś spódniczki&#8230; ale trudno&#8230;. trzeba sobie jakoś radzić w życiu&#8230; wstałem najciszej jak mogłem&#8230; nagle przywarłem do niej od tyłu i obłapiłem ją w dosyć niespodziewany sposób&#8230;<br />
- Łukasz&#8230; co ty robisz? &#8211; mimo tego pytania chyba udawała zaskoczenie&#8230;<br />
- Nic&#8230; poza tym że mnie byś herbatą poczęstowała&#8230; a mój towarzysz nie może siedzieć o suchym łebku&#8230; on jest towarzyski i nie dość że sam pije to jeszcze innych częstuje&#8230;<br />
Już rozpinałem jej spodnie&#8230; i powoli ściągałem jej w dół&#8230; uśmiechnęła się&#8230; podwinąłem jej koszulkę&#8230; nie miała stanika&#8230; heh&#8230; akcja będzie łatwiejsza&#8230; pomogła mi ja zdjąć&#8230; dobrałem sie ostro do jej cyców&#8230; ściskałem je i ugniatałem&#8230; zaczęła się powoli ruszać pod moim naciskiem&#8230; w końcu można było wyróżnić ruch wzmagający napór na moje ciało&#8230; szybko zdjąłem bluzke i odrzuciłem ją&#8230; rozpiąłem spodnie&#8230; i zdjąłem razem z gaciami&#8230; zacząłem jeździć jej moim wałkiem po rowie&#8230; majtki miała czerwone&#8230; hmmm&#8230; takie jakie lubiłem (poza czarnymi&#8230; i niebieskimi&#8230; bo takie lubie)&#8230; marzyłem w tym momencie o szybkim numerku&#8230; ściskając jej juz dosyc nabrzmiałe suty zacząłem ją posuwać przez jej gacie&#8230; już głośno oddychała&#8230; też tego chyba chciała&#8230;<br />
- Wiesz o tym myślałem już kilka dni przed twoim przyjazdem&#8230; wyobrażałam sobie jak mnie weźmiesz&#8230; &#8211; już ostro lizałem ją po karku&#8230; jęknęła&#8230; powoli zsunąłem jej majtki&#8230; &#8211; ale nie myślałam że zrobisz to w taki sposób&#8230; &#8211; dokończyła&#8230; teraz mogłem w pełni nacieszyć sie dotykiem jej cipki&#8230; suwałem kutasikiem po jej piździe&#8230; i jednocześnie lizałem i przygryzałem jej kark&#8230; była już mokra.. kurde jak ta dziewczyna tak szybko wilgotnieje?&#8230; tego nie wiedziałem i nie miałem czasu się nad tym zastanawiać&#8230; długo i z namaszczeniem rozsmarowywałem jej kisiel moim rumakiem&#8230; nagle bez ostrzeżenia wcisnąłem się w nią&#8230; jękliwie westchneła&#8230; i zaczęła wychodzić naprzeciw moim ruchom popychającym&#8230; wpadaliśmy w powolny trans&#8230; oddychała i stękała&#8230; jęczała i wydawała z siebie inne dziwne dźwięki&#8230; a ja dymałem i obrabiałem jej kark&#8230; rękami ściskałem jej piersi&#8230; coraz szybciej i coraz mocniej&#8230; poczułem że niedługo cała zabawa sie skończy więc przyspieszyłem&#8230; miał być szybki numerek no nie?&#8230; o tym właśnie marzyła.. więc teraz expresem do finiszu&#8230; moje ruchy stały się niezgodne z jej rytmem&#8230; wiedziałem że dojdzie inaczej&#8230; nagle wbiłem się w nią&#8230; i zacząłem zostawiać w niej swój życiodajny biały nektar&#8230; ona dalej się na mnie nabijała&#8230; więc kiedy skończyłem dalej jej pomagałem&#8230; nagle zaczęła się na mnie kurczyć&#8230;<br />
- achh&#8230; &#8211; wydarło jej sie z gardła&#8230;- przycisnąłem ją jeszcze mocniej&#8230; zacząłem się juz powoli kurczyć&#8230; więc mocno do niej przytulony tak ja udało mi się doprowadzić do końca&#8230; uspokajaliśmy się powoli&#8230; i wszystko wracało do normy&#8230; tylko jeszcze kurczowo trzymałem jej wspaniałe sutki&#8230;<br />
                                                                               Dla W&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/wakacyjna-milosc-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Altana</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/altana/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/altana/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 12:38:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=185</guid>
		<description><![CDATA[Było lato, do około pola, lasy i jezioro, piękny duży dom. Felerem takich wakacji było brak towarzystwa w moim wieku. Miałam 16 lat, byłam wysoka jak na swój wiek 170cm, i do tego szczupła ważyłam 54 kg, moje blond włosy sięgały pasa, miałam duże niebieskie oczy. Coraz bardziej podobałam się sobie jako kobieta, lubiłam swoje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Było lato, do około pola, lasy i jezioro, piękny duży dom. Felerem takich wakacji było brak towarzystwa w moim wieku. Miałam 16 lat, byłam wysoka jak na swój wiek 170cm, i do tego szczupła ważyłam 54 kg, moje blond włosy sięgały pasa, miałam duże niebieskie oczy. Coraz bardziej podobałam się sobie jako kobieta, lubiłam swoje sprężyste piersi i jędrne pośladki. Potrzebowałam towarzystwa młodych ludzi, a nie pary dziadków, bo to u nich spędzałam wakacje. Do najbliżej wioski było około 15 km, a tak dookoła żadnej żywej duszy. Nie była to zbyt miła perspektywa. Trudno, może jakoś wytrzymam &#8211; pomyślałam<br />
Dom dziadków był duży, piętrowy. Oni mieli swoją sypialnie na dole, mi zostało do wyboru 6 pokoi na górze i miałam do dyspozycji sporą łazienkę, chociaż na to nie musiałam narzekać. Rano przy śniadaniu dziadkowie oznajmili mi, że po południu przyjeżdża ich przyjaciel i zostanie przez miesiąc. No pięknie, pewnie jakiś stary pryk &#8211; pomyślałam Udałam się na spacer nad jezioro, postanowiłam się trochę opalić.<br />
- Basiu, tylko nie spóźnij się na obiad &#8211; krzyknęła jeszcze babcia<br />
- Ok., będę na czas &#8211; odparłam<br />
Położyłam się na pomoście, słońce mocno przypiekało, moja skóra bardzo szybko nabrała oliwkowego koloru. Wracając do domu postanowiłam odwiedzić moje ulubione miejsce &#8211; altankę, położoną pod lasem od domu osłoniętą krzewami. Lubiłam to miejsce bo było odludne, gdy byłam młodsza lubiłam się tam bawić. Altanka była prostokątna, filary były oplecione bluszczem, stało tam kilka krzeseł, bujany fotel, leżanka, stół i szafka w której kiedyś trzymałam zabawki. <span id="more-185"></span>Zdziwiłam się, że nie widać kurzu na meblach. Pomyślałam sobie, że pewnie dziadek uprzątną ją przed moim przyjazdem. Będąc u góry w pokoju usłyszałam samochód. O, pewnie przyjechała ten stary pryk &#8211; pomyślałam, przebrałam się i zeszłam na obiad. Nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam, za stołem siedział mężczyzna w wieku około 30 lat. Ale przystojniak &#8211; pomyślałam &#8211; był cudownie opalony, miał wręcz czarne oczy i włosy.<br />
- Dzień dobry &#8211; powiedziałam, on się uśmiechnął i wstał, miał 2 metry wzrostu i był wspaniale umięśniony, mój ideał.<br />
- Dzień dobry &#8211; odparł &#8211; mam na imię Artur &#8211; wyciągając do mnie rękę<br />
- Basia &#8211; przedstawiłam się, ściskając mu rękę.<br />
Przy obiedzie toczyła się grzeczna rozmowa, w której ja prawie nie uczestniczyłam. Wpatrywałam się szeroko otwartymi oczami w nowoprzybyłego. Nie mogłam pozbyć się myśli, że cudownie by było, się z nim pieprzyć. Postanowiłam się z nim trochę podroczyć. Na pierwszą okazję nie musiałam długo czekać. Dostał mu się pokój naprzeciwko mojego, i gdy wieczorem szłam do łazienki miałam na sobie tylko białą przeźroczystą koszulkę na ramiączkach, zakrywającą mi zaledwie pośladki. Czatowałam chwilę pod drzwiami, nasłuchując czy nie wychodzi z pokoju i otworzyłam drzwi w tej samej chwili co on, stojąc z ręcznikiem w ręku i białej koszulce, uśmiechnęłam się lekko.<br />
- Proszę idź pierwsza &#8211; powiedział, spoglądając na mnie dziwnym wzrokiem<br />
- Dzięki &#8211; odparłam i uśmiechnęłam się do niego, zadowolona z siebie.<br />
Rano wbiłam się w swoje najbardziej wycięte bikini, zeszłam na dół mówiąc, że nie będę jadła śniadania i że idę się opalać. Artur popatrzył na mnie takim wzrokiem, że zrobiło mi się gorąco. Szybko wymknęłam się z kuchni. Na obiad zeszłam ubrana w długą, białą sukienkę zapinaną z przodu. Pod spodem miałam tylko białe stringi. Cały czas spoglądałam na niego i uśmiechałam się zalotnie.<br />
- Idę na spacer &#8211; powiedziałam babci, po skończonym obiedzie.<br />
- Nie oddalaj się za daleko, bo będzie padać &#8211; rzekła<br />
- Jasne, jak by co to przeczekam deszcz w altance &#8211; odparłam i wyszłam z domu.<br />
I rzeczywiście, nie minęła godzina jak się rozpadało. Za nim doleciałam do altanki byłam cała mokra. Sukienka przylegała ściśle do mojego ciała, pokazując każdy jego zakamarek. Od razu zaglądnęłam do szafki mając nadzieje, że znajdę coś czym mogłabym się wytrzeć. Nagle usłyszałam jakiś szelest. Zobaczyłam jak Artur wstaje z bujanego fotela.<br />
- Rozbierz się, bo się przeziębisz &#8211; powiedział, błądząc wzrokiem po moim ciele &#8211; a może ci pomóc. Prosiłaś się o to od wczoraj. Nie wiedziałam co powiedzieć, po prostu mnie zamurowało. Patrzył na mnie tak, ze nogi się pode mną ugięły. Zaczął zbliżać się do mnie wolnym krokiem.<br />
- Nie, ja sama &#8211; rzekłam i zaczęłam rozpinać guziki sukienki. On wrócił na fotel ja stałam naprzeciwko niego w rozpiętej sukience. Cały czas obserwował każdy mój ruch. Postanowiłam spełniać każde jego życzenie.<br />
- Teraz rozpuść włosy &#8211; zrobiłam jak kazał<br />
- Ściągnij sukienkę &#8211; powoli zsunęłam ją z ramion i odrzuciłam na bok<br />
- Masz cudowne piersi, mogę ich dotknąć? &#8211; spytał powoli wstając z krzesła<br />
- Nie &#8211; odparłam<br />
- Ok., to usiąć naprzeciwko mnie na krześle &#8211; zrobiłam to.<br />
- Chciałbym, żebyś coś dla mnie zrobiła, dobrze &#8211; kiwnęłam głową na zgodę &#8211; dotknij swoich piersi, chcę zobaczyć jak się pieścisz. Przez chwilę się wahałam, ale spełniłam jego prośbę. Powoli zaczęłam delikatnie przesuwać po nich rękoma, zataczałam nimi kółka. Chwyciła oba cycki w ręce i zaczęłam je gnieść. Kciukami drażniłam brodawki. On patrzyła na mnie pożądliwym wzrokiem, bardzo mnie to podniecało.<br />
- Dotykaj się wszędzie &#8211; zrobiłam co mi kazał. Zaczęłam pieścić sobie szyję, ręce, brzuch, nogi. Dotkałam się zmysłowo patrząc cały czas na niego. Nigdy jeszcze tego nie robiłam, gdy ktoś patrzy. Bardzo mnie to podniecało.<br />
- Wsadź rękę w majteczki, proszę &#8211; powiedział, popatrzyłam mu w oczy. Moja ręka powoli wędrowała po brzuchu schodząc coraz niżej, aż natrafiła na brzeg stringów. Przesunęłam ją dalej.<br />
- Popieść łechtaczkę &#8211; zaczęłam powoli po niej pocierać, poczułam jak robię się mokra &#8211; pomogę ci &#8211; powiedział<br />
- Nie, ja sama &#8211; odparłam, wstałam ściągnęłam majteczki, usiadłam i szeroko rozsunęłam nogi. Ręką pocierałam łechtaczkę. Widziałam jak bardzo go to podnieciło. Jęknęłam, a on cały czas patrzyła na to co robię. Zsunęłam się na krawędź krzesła, pokazując mu moją mokrą cipkę, nie przestawałam się pieścić.<br />
- Wsadź sobie paluszek do szparki &#8211; zrobiłam to &#8211; włóż go jak najgłębiej, wsadź jeszcze jeden. Ruszałam nimi w górę i w dół, widziała jak rośnie mu krocze.<br />
- Widzę, że zmieści się i trzeci, wsadź go sobie &#8211; powiedział &#8211; drugą ręką pieść sobie łechtaczkę. Podniecało mnie to bardzo, zaczęłam coraz głośniej wzdychać i pojękiwać.<br />
- Pomogę ci &#8211; powiedział<br />
- Nieee jaa saaama &#8211; wyksztusiłam &#8211; chcęę żebbyś paaatrzył.<br />
- Dobrze &#8211; odparł, patrzył jak moje palce coraz mocniej i szybciej wchodzą w cipkę, jak moje ciało przechodzą dreszcze podniecenia. Doprowadziłam się szybko do orgazmu. Usiadłam wyprostowana na krześle i zsunęłam nogi.<br />
- Byłaś cudowna &#8211; powiedział, wstał i podszedł do mnie &#8211; podnieś się. Wstałam, a on usiadła na moim krześle. Stałam przed nim.<br />
- Robiłaś kiedyś loda &#8211; spytał<br />
- Nie<br />
- Chciałbym, żebyś mi zrobiła &#8211; powiedział<br />
Patrzyłam na niego, kiwnęłam głową. Artur wstał ściągnął koszulę i spodnie, potem slipki. W swoim życiu nigdy nie widziałam tak dużego kaktusa, miał ze 22 cm, i stał już na baczność.<br />
- O widzę, że Ci się podoba &#8211; rzekł, i usiadł &#8211; uklęknij przy mnie i weź go do ust. Zrobiłam co mi kazał, zaczęłam powoli całować kutasa zaczynając od czubka. Nadgryzłam mu czubek lekko, zacisnęłam na nim usta. Jednocześnie pieściłam rękami jego jajeczka. Ustami przesuwałam po jego kaktusie, czułam jak pulsował mi w ustach. Wyciągnęłam go z ust zaczęłam lizać, każdą jego część. Usłyszałam jak jęknął.<br />
- Rób tak daleeej &#8211; rzekł &#8211; jesteś cuudownaaa Znowu wsadziłam kaktusa w usta, zaczęłam go ssać, najpierw powoli i delikatnie, z czasem coraz szybciej. Artur zaczął jęczeć, czułam, że sprawiam mu dużą przyjemność. Zacisnęłam usta na jego kutasie, przesuwałam po nim w górę i w dół coraz szybciej, pieściłam jego jajka. Ssałam go coraz szybciej i mocniej, aż poczułam, jak dociska moją głowę do swoich lędźwi. Czułam, że jego sperma zaczyna powoli wypływa.<br />
- Och taaak, taakk rób taaak dalej. &#8211; jęknął, pieściłam go ustami najlepiej jak umiałam. Po chwili kazał mi przestać i wziąć kutasa w ręce. Zaczęłam pocierać po nim rękami, aż wytrysnął mi na twarz i piersi.<br />
- Jak na pierwszy raz obciągnęłaś mojego kutasa doskonale &#8211; powiedział.<br />
- Dzięki &#8211; odparłam, i poszłam na leżankę. Położyłam się i bezwiednie rozcierałam spermę po swoim brzuchu i piersiach.<br />
- Podnieca mnie gdy tak robisz &#8211; powiedział, uśmiechnęłam się do niego w odpowiedzi. &#8211; Poczekaj chwilę zaraz znowu będę gotowy. Popatrzyłam na niego dziwnie, z lekkim przestrachem w oczach.<br />
- Nie bój się, &#8211; powiedział &#8211; gdy poczujesz mnie w sobie będziesz krzyczeć z rozkoszy.<br />
- Ale&#8230;<br />
- Nic się nie martw, chyba nie jesteś dziewicą?<br />
- Nie &#8211; odpowiedziałam &#8211; ale pieprzyłam się tylko z jednym i nie było najlepiej.<br />
- Niema problemu ja na pewno zrobię ci dobrze &#8211; powiedział &#8211; od wczoraj, gdy cię tylko zobaczyłem w tej koszulce, wiedziałem, że będę cię pieprzył.<br />
Zobaczyłam jak powoli podnosi się z krzesła i rusza w moją stronę.<br />
- Tak chciałem wyruchać twoje młode ciałko, pozwolisz mi prawda &#8211; bardziej stwierdził niż zapytał. &#8211; połóż się na plecach. Przykucnął przy mnie i pocałował mnie w usta. Jego ręce wędrowały po moim ciele. Dotykał moich piersi, bawił się sutkami. Wsadził mi rękę między nogi.<br />
- Jesteś wilgotna, lubię gdy młode kobietki mają mokre cipki. Podnieca mnie to. Moja łechtaczka reagowała na każdy ruch jego ręki. Zaczął całować moje piersi, lizał je, przygryzał sutki. Byłam bardzo podniecona, pojękiwałam.<br />
- Widzę, że ci się podoba.<br />
- Oooo taaak, jeszczeee &#8211; jęknęłam Każdy jego ruch sprawiał mi dużą przyjemność. Nagle przestał, wstał i podszedł do stołu. Jęknęłam z niezadowolenia.<br />
- Choć tu do mnie, szybko. &#8211; podeszłam, a on posadził mnie na brzegu stołu i rozsunął mi nogi. Widziałam jak zbliża swojego sterczącego kaktusa do mojej mokrej cipki.<br />
- Jesteś pewny, ze się zmieści? Jest taki duży &#8211; spytałam<br />
- O tak bez problemu &#8211; i pchnął go do wnętrza mojej cipki.<br />
- Oooooooooo &#8211; jęknęłam, objęłam go nogami.<br />
- Szybko się uczysz, &#8211; przyciągnął mnie bliżej do siebie &#8211; a teraz powoli zaciskaj na moim kaktusie cipkę, czujesz jak w tobie pulsuje.<br />
- Oooo taaaak &#8211; czułam jak powoli zaczyna się we mnie ruszać.<br />
- Nie przestawaj zaciskać cipki &#8211; powiedział, Jego ruchy stały się coraz szybsze. Ustami muskał moje piersi. Wsadzał we mnie kutasa coraz głębiej, czułam jak jego jajeczka obijają się o mnie. Moje ciało zaczęło się trząść w rytm jego ruchów. Piersi zaczęły mi podskakiwać. Zaczęłam się wić we wszystkie strony, jęczałam coraz głośniej.<br />
- Jeszcze jeszcze &#8211; krzyczałam &#8211; mocniej mocniej.<br />
- Wedle życzenia kochanie &#8211; powiedział, jego ruchy stały się głębsze i szybsze. Ręką sięgnął do mojej łechtaczki, pocierał ją.<br />
- O taak, &#8211; powiedział &#8211; a teraz krzycz &#8211; rozkazał Jęczałam i krzyczałam z rozkoszy, czułam jego ruchy w każdym nerwie swojego ciała. Poczułam zbliżający się orgazm. Byłam rozpalona do czerwoności.<br />
- Popatrz na mnie! &#8211; powiedział &#8211; chce widzieć twoje oczy gdy masz orgazm. Napierał na mnie coraz bardziej, jego ręka pieściła moją łechtaczkę. Jęczeliśmy oboje coraz głośniej, trzęsłam się jak w gorączce. Oboje mięliśmy orgazm, wystrzelił we mnie ciepłym mlekiem, czułam jak jego sperma ściek mi między nogami.<br />
- Teraz się ubierz i biegnij na kolację &#8211; powiedział, popatrzyłam na niego zamglonymi oczami i zrobiłam co mi kazał &#8211; choć tu na chwilę &#8211; mocno mnie pocałował &#8211; a teraz szybko biegnij do domu, tylko na noc nie zamykaj drzwi na klucz.<br />
Kolacja minęła szybko, babcia widząc moje rumieńce pomyślała, ze się przeziębiłam i wysłała mnie szybko do łóżka. Wzięłam szybki prysznic i położyłam się do łóżka, nie zamykając drzwi, czekałam. Po trzech godzinach drzwi się otworzyły i wszedł Artur.<br />
- Nie śpisz Basiu? &#8211; spytał, podszedł do mnie i odsunął kołdrę, ciągle miałam zamknięte oczy. &#8211; gdy tylko cię ujrzałem w tej koszulce chciałem ją z ciebie ściągnąć. &#8211; i zabrał się do dzieła. Zrobił to szybko i sprawnie, jego ręce błądziły po moim ciele. Wsadził rękę między nogi.<br />
- O, znowu jesteś mokra &#8211; szepnął &#8211; spójrz na mnie &#8211; otworzyłam oczy i spojrzałam na niego, był nagi, a jego kutas gotowy do działania. Pieprzył mnie kilka razy tej nocy. Przez następny miesiąc ruchał mnie rano nad jeziorem, po południu w altance, a w nocy w pokoju i w łazience. Zapamiętam Artura do końca życia, a może za rok też przyjedzie do moich dziadków na wakacje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/altana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klasowa paczka cz.5</title>
		<link>http://blog.mojecycki.eu/klasowa-paczka-cz-5/</link>
		<comments>http://blog.mojecycki.eu/klasowa-paczka-cz-5/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 13:32:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mojecycki.eu/?p=179</guid>
		<description><![CDATA[To opowiadanie jest częścią serii opowiadań erotycznych. Zalecam przeczytanie części pierwszej, aby zapoznać się z bohaterami, a następnie krok po kroku śledzić ich życie, nie tylko erotyczne, czytając kolejne części. Zapraszam serdecznie. Z mglistej jasności wyłoniła się postać. Nie widział szczegółów, tylko zarysy pociągającej sylwetki, szczupłej postaci. Czuł się bezpiecznie, ale zarazem nie swojo. Podniecał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To opowiadanie jest częścią serii opowiadań erotycznych. Zalecam przeczytanie części pierwszej, aby zapoznać się z bohaterami, a następnie krok po kroku śledzić ich życie, nie tylko erotyczne, czytając kolejne części. Zapraszam serdecznie.<br />
	Z mglistej jasności wyłoniła się postać. Nie widział szczegółów, tylko zarysy pociągającej sylwetki, szczupłej postaci. Czuł się bezpiecznie, ale zarazem nie swojo. Podniecał się. Postać usiadła na łóżku koło niego. Teraz był pewien, że to piękna kobieta… Zaczęła go dotykać… czuł jak krew zaczyna mu napływać do członka. Nie wiedział właściwie, gdzie jest, co to za miejsce i co się z nim dzieje. Jedyne z czego sobie zdawał sprawę to była przyjemność, którą psychicznie odczuwał. Jego ciało podążało jak w transie za psychicznymi rozkoszami. Nie spodziewanie znalazła się na nim. Nie zdziwiło go to. Był zaślepiony zaszczepioną w nim silną dawką rozkoszy i rządzy <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>u. Skakała po nim, za każdym razem wbijając go w siebie głębiej. Czuł jak skurcze starają się zawładnąć nim. Nie obchodziła go ona, miejsce, czas… wszystko było takie lekkie, w końcu nie musiał się niczym przejmować… Ciało nie mogło się dłużej stawiać ciągłemu napływowi, kuszącej orgazmem przyjemności. Silny impuls zwrotny z jego kory mózgowej, rozdarł jego ciało niczym błyskawica, uderzająca spodziewanie. Poczuł jak się spuszcza. W tym samym momencie jego świadomość wyrwała się z psychicznych łańcuchów i otworzyła mu oczy. Spocony, z przyspieszonym oddechem usiadł. Było ciemno… jego pokój lekko podświetlał unoszący się księżyc.<br />
- Kurwa mać! Znowu!? – zapytał sam siebie po cichu. Zrzucił energicznie kołdrę z siebie i dotknął bokserek. Rozczarowany mokrym od spodu materiałem, wstał i zdjął je z siebie &#8211; Co jest do cholery?! Mało mi było wczoraj czy co? – wciąż się zadręczał. Nałożył świeżą bieliznę i wrócił do łóżka. Szybko zasnął.<span id="more-179"></span><br />
Poranna pobudka mechanicznego koguta, szybciej dostała się do jego świadomości, niż fakt, że miał nocne zmazy. Wstał i przetarł oczy, będąc wciąż w sennym transie. Szybki prysznic, śniadanie przygotowane przez mamę, która już wyszła do pracy, plecak w rękę i do szkoły.<br />
Dzień jak co dzień. Otwierając drzwi szkoły, jak zwykle porywiście zawiało nudą. Szatnia… witający wzrok kolegów… stołówka. Połowa paczki już była na miejscu. Gwar radosnych rozmów rozpościerał się nad miejscówką, niczym kolorowa tęcza na horyzoncie.<br />
- Siemanko! – radośnie przywitał się ze wszystkimi. Wzrok kilku osób skierowany na niego od razu wzbudził w nim nie pewność. Był obgadywany, czuł to. Kilka dziewczyn z innej klasy patrzyło się na niego z lekkim uśmiechem, chichocząc się pod nosem.<br />
- Słyszałem, że niezły z Ciebie ogier… nawet Agnieszkę udało Ci się oswoić… czy może raczej to ona Ciebie ujarzmiła? Heheh! – rzucił Adrian. Marcin stał osłupiały. Ploty szybko się roznoszą… Pół szkoły wiedziało już o wczorajszej wycieczce chłopaków do dziewczęcej szatni, po w-fie. Nie zamierzał sobie tym zawracać głowy. To co się wydarzyło poprzedniego dnia było dla niego raczej myślą przyjemną i pozytywną. Takiej samej myśli była pozostała trójka poszukiwaczy erotycznych przygód. Dziewczyny nie chętnie rozmawiały z chłopakami o całej akcji, ale z pewnością nie brały tej przygody na minus. Każdej jednej spodobało się to, czego razem doświadczyli.<br />
W połowie obecnych osób byli Anka i Michał. Siedział przy stoliku obok parapetu, gdzie siedziała Anka. Podeszła do niego i usiadła naprzeciwko.<br />
- Chyba nie masz zamiaru się nie odzywać do mnie? – zapytała, ze słodkim uśmieszkiem na twarzy.<br />
- Daj spokój… to niczego nie zmienia… tylko bałem się, że to ty zmienisz nastawienie do mnie… &#8211; wyznał lekko strapiony Michał.<br />
- Jasne, że nie! … niezły byłeś wczoraj… podobało mi się. – uspokoiła go, obdarzając lekkimi rumieńcami na twarzy. Wstała od stolika i wróciła na parapet do Agi.<br />
Wśród reszty paczki, byli także Bartek i Kinga.<br />
- I jak tam? – zapytała widząc zaniepokojonego Bartka.<br />
- Aaaaaaa… szkoda gadać… nie chce mi się o tym teraz gadać…<br />
- To może pogadamy o tym wieczorem? – nie musiała długo czekać na odpowiedź. Coś się działo w jego oczach, gdy się zgadzał. Wyczuła to, odczuwając przypływ adrenaliny.<br />
Marta i Diana siedziały obok siebie przy drugim stoliku. Uśmiechając się do siebie, komunikowały się poprzez sam wzrok. Lekkie przymrużenie oczu i zalotny uśmiech był jednoznaczny. Diana ze swymi rumieńcami zawstydzenia na policzkach, nie ukrywała, że jeszcze długa droga przed nią w całkowitym otwarciu swej duszy na intymne rozkosze. Wszyscy wiedzieli, że są lesbijkami i chodzą ze sobą, ale fenomen odkrycia tak wielkiego erotycznego potencjału w całkowicie nie śmiałej i wydawać by się mogło, nie stworzonej do miłości, dziewczynce, wszystkich zdumiewał…<br />
- Chciałabym wszystkim z paczki – wstała i zagadała Agnieszka &#8211; … zainteresowanym oczywiście, przypomnieć, że jutro u mnie jest impreza… myślę, że taka… której nikt nie zapomni. Proszę o przyniesieniu prowiantu i procentów… byle nie na papierze!<br />
Wszyscy niemalże się ślinili na myśl o jutrzejszej imprezie… Po tym co wczoraj się wydarzyło, Kamil i Piotrek wnioskowali, że kolejny dzień, będzie jedną wielką orgią. Kolejny zachód słońca miał ukazać prawdę.<br />
Kolejny raz niczym tysiąckrotne deja vu, dzwonek nakazywał podnieść szanowne cztery litery, i skierować się ku sali, jak zaprogramowany robot. Pierwsza lekcja ciągnęła się w nieskończoność. Część osób spała na ławkach, jednak nie wszyscy mieli senne nastroje. Agnieszka przypominała sobie przyjemne chwile, będąc pod prysznicami. Odczuwała lekkie podniecenie i ciepło. Zamknęła oczy i jeszcze bardziej wkręciła się w swoje wspomnienia i odczucia jej ciała. Marcin miał średniej długości członka, ale jego grubość była nieprzeciętna, co sprawiało, że partnerka ciągle bujała w obłokach rozkoszy. Aga poczuła, że robi się jej coraz bardziej ciepło w kroczu. Korzystając z okazji, że siedzi w ostatniej ławce i nikt jej nie widzi, wsunęła po cichu rękę pod spodnie i zaczęła delikatnie masować się przez materiał czerwonych stringów. Czuła wilgoć. Powróciła myślami do wspomnień. Znów była na nim i panowała nad nim i swoimi odczuciami. Ta przyjemność, która całą ją wtedy obejmowała, wróciła. Jej umysł otumaniony średnią dawką odpowiednich czynników chemicznych, zaczął tracić styczność z rzeczywistością. Teraz liczyła się tylko przyjemność, której sobie sama dostarczała. Jej oddech przyspieszył. Co chwilę przymykała lekko oczy, aby znów oczyma wyobraźni spojrzeć w przeszłość.<br />
W ławce przed nią, siedział Marcin i Bartek. Usłyszał dziwny odgłos. Obrócił się do Agi i zobaczył, że jest rozpalona i ledwo przytomna.<br />
- Proszę Panią! Agnieszka źle wygląda! Idę z nią do pielęgniarki… &#8211; krzyknął Marcin, szybko wstając z ławki i podchodząc do Agi. Była zamroczona, nie wiedziała co się dzieje. Zdążyła tylko wysunąć rękę spod spodni. Nie protestowała, bo nie rozumiała co się stało. Szybko znaleźli się za drzwiami.<br />
- Co ty do cholery robisz!? – chciała krzyknąć, ale w porę stłumiła w sobie emocje, które i tak były niczym w porównaniu do tych, które teraz władały jej umysłem.<br />
- Co?! Zobaczyłem, że coś Ci jest… pomyślałem, że to przez wczoraj… martwiłem się… &#8211; powiedział nie spokojnie Marcin. Aga nie mogła tego pojąć, głównie przez to, że nie miała teraz do tego głowy. Złapała go za rękę i zaprowadziła go do opuszczonej toalety, tej samej, w której Paulina zabawiała się ze swoim chłopakiem. Weszli szybko do środka zamykając za sobą drzwi. Rzuciła nim o drzwi, a następnie przyssała się do jego ust. Całowała bardzo drapieżnie. On był bardzo zaskoczony, ale stawało się to coraz przyjemniejsze, więc nie protestował. Jego ręce wylądowały na jej ciele. Wędrowały po wszystkich jego partiach. Ona czuła coraz silniejszą chęć, aby zedrzeć z niego wszystko i dziko kochać się w toalecie. Szybkim ruchem odsunęła go od drzwi i wciąż całując zaprowadziła do kabiny. Zamknęła drzwi.<br />
- Zrzucaj ubranie! Mam ochotę na rżnięcie! – nie było to namiętnie powiedziane, ale jej kocia drapieżność miała swój urok. Nie miał najmniejszego zamiaru protestować. Szybko pozbył się górnej części ubrania i zaczął ściągać spodnie. Aga już stała nago przed nim. Po raz kolejny widział ją nago przed sobą. Siedział na zamkniętej klapie od muszli. Uklękła przed nim i ochoczo zaczęła ssać jego penisa. Szybko się podniósł sygnalizując gotowość. Nie chciała przedłużać tego co zbędne. Wstała i usiadła okrakiem na nim. Powoli wprowadziła go sobie do pochwy.<br />
Znów poczuła jak ją rozszerza… nie było to tak silne jak poprzedniego dnia, ale było równie przyjemne. Pochłonęła go całego, wydając z siebie jęki, sygnalizujące, że w końcu dostała to czego pragnęła. Unosiła się w górę, po czym opadała w dół. Znów zamknięte oczy pozwoliły jej wejść do strefy erotycznej rozkoszy. Wyczuwała jak ocierał się o jej punkt G, ale nic poza tym i jego ruchami. Jej umysł był zalewany cudownymi chemikaliami sprawiającymi, że odlatywała. Jemu podobało się to co widział. Agnieszka znów go ujeżdżała. Skoro drugi raz tego chciała to coś znaczyło… Za każdym ruchem coraz intensywniej wyczuwał ścianki jej pochwy. Bardzo go to podniecało. Była dosyć ciasna. Objął ją rękoma w pasie i przysunął do siebie. Zaczęli się całować, tłumiąc jednocześnie jęki, których nie mogli powstrzymać. Teraz nie tylko czuła go w sobie, ale także, dodatkową stymulację łechtaczki, poprzez ocieranie się o jego ciało. Jej duże <a href="http://mojecycki.eu">piersi</a> podskakiwały w górę i w dół. Złapała je i zaczęła szczypać i ugniatać. Fale ciepła i przyjemności ogarniały całe jej ciało. Chciała to czuć dłużej, ale wiedziała, że zbliża się nieunikniony orgazm. Przyspieszyła tempo i zaczęła szczytować. Orgazm jej nie sparaliżował, jej myśli stały się jeszcze bardziej odległe, ale ciało wołało wciąż, prosząc o więcej. Odchyliła głowę do tyłu i jęczała z potęgującej się w niej rozkoszy. Ciepło zalewało każdy zakamarek jej ciała. Zauważył, że doszła, ale jemu jeszcze trochę brakowało. Jej ruchy stawały się powolniejsze, więc teraz to on zaczął napierać. Podnosił uda coraz szybciej, wbijając się w nią do końca. Ona wciąż jęczała coraz głośniej. Czuł zbliżającą się chwilę uniesienia. Podpierał się rękoma, aby móc przyspieszyć ruchy bioder. Ona już nie mogła wytrzymać z przyjemności. Całkowicie odlatywała.<br />
Poczuł ostatni skurcz, który wypchnął z wielką siła dużą ilość nasienia do wnętrza partnerki. Kilka mniejszych skurczów opróżniło chwilowo zasoby jego jąder. Straciła przytomność na chwilę i opadła bezwładnie na niego, a on oparł się o zbiornik z wodą. Cisza była zbyt wymowna, aby psuć jej monolog. Resztki przyjemności wciąż trwały jeszcze w niej. Odczuwała je, ale powoli rzeczywistość zaczęła ją cucić. Podniosła się, a on wyszedł z niej, uwalniając z jej groty duże ilości półprzeźroczystej, białej cieczy, która zaczęła skapywać na podłogę. Zaczęli się ubierać. Po chwili wyszli z toalety. Nikogo nie było na korytarzu, więc chyba nikt ich nie słyszał.<br />
- Dziękuję, że zechciałeś się mną zaopiekować i uwolnić mnie od ciągłej rządzy przyjemności i rozkoszy.<br />
- Nie ma sprawy… zrobiłem to z czystą przyjemnością – odpowiedział z lekkim uśmiechem. Po powrocie do klasy, poinformowali, że wszystko już jest dobrze i to była tylko chwilowa utrata sił. Od tego momentu widziała w nim coś więcej, niż tylko kolegę z klasy i chłopaka z którym cudownie się jej pieprzyło.<br />
	Reszta lekcji przebiegała spokojnie. Na przerwach jak zwykle atmosfera przy bufecie była bardzo luźna i gorąca. Agnieszka co jakiś czas spoglądała na Marcina ukradkiem. Ich ciepłe uśmiechy i miłe spojrzenia coś znaczyły. Dzień mijał dosyć szybko i przyjemnie. Po lekcjach jak zwykle wszyscy rozeszli się do domów. Bartek z Kingą umówili się na czternastą trzydzieści. Godzina nie była przypadkowa. Rodzice Kingi mieli nadal być jeszcze w pracy. Bartek nie spodziewał się czegoś nadzwyczajnego, ale ona miała już swój plan.<br />
Zbliżała się godzina spotkania. Bartek był już nie daleko domu Kingi. Otworzył furtkę i podszedł do drzwi. Nacisnął dzwonek i po chwili drzwi otworzyła mu przyjaciółka. Wyglądała trochę inaczej. Miała na sobie makijaż, ale nie taki ostry jak zawsze. Był ładny, zwrócił na to uwagę.<br />
- Cześć, wejdź do środka! – przywitała z uśmiechem kolegę. Bartek szybko zrzucił zbędne odzienie wierzchnie i skierowali się do jej pokoju. Usiedli na łóżku i po chwili w sumie nudnej konwersacji na temat lekcji, Kinga zeszła na trochę inny temat.<br />
- Słyszałeś o tej akcji wczoraj? – zapytała<br />
- Mówisz o tym u was w szatni? No dosyć głośno dziś o tym było… Byłem akurat u nas w szatni, gdy chłopaki postanowili pójść do waszej szatni. Przestraszyłaś się ich?<br />
- Nie… wśród innych dziewczyn czułam się bezpiecznie… w dodatku widok ich nago … z osprzętem gotowym do roboty… wywarł na mnie nawet wrażenie… Nie myślałam, że kiedyś jeszcze w ten sposób spojrzę na jakiegoś chłopaka…<br />
- Co ty mówisz? Podniecał cię ich widok?<br />
- Heh no troszkę…<br />
- Wow… &#8211; odparł zaskoczony – może już się pogodziłaś z tym, co ci się kiedyś przydarzyło?<br />
- Myślę, że to dzięki tym wszystkim rozmowom z tobą… Bardzo mi to pomogło… Nie wiem jak ci mam dziękować…<br />
- Nie ma sprawy. Cieszę się, że mogłem ci pomóc – odpowiedział z uśmiechem.<br />
- Naprawdę chcę ci podziękować… a przy okazji… chciałabym prosić o pomoc w czymś jeszcze… tylko nie wiem jak cię o to poprosić.<br />
- Wiesz, że możesz mnie poprosić o wszystko!<br />
- Tylko, że to będzie czymś więcej niż zwykłe wszystko… &#8211; odparła lekko zasmucona. Bartek zrozumiał, że to będzie coś bardzo ważnego.<br />
- Mów…<br />
- Chcę abyś mi pomógł się przełamać… &#8211; w końcu wydusiła z siebie.<br />
- Nie rozumiem, w czym? – zapytał lekko zmieszany wyczuwając nutkę erotyzmu w jej oczach i głosie.<br />
- Chcę mieć chłopaka… nie chcę się dłużej bać czyjegoś dotyku na mym ciele. Chcę, aby ktoś mnie pokochał. Delikatnie przytulił i pocałował… Mam dosyć wysłuchiwania przygód innych dziewczyn. – Było widać zdziwienie na twarzy Bartka. Był zaskoczony tym co mówiła. Nie wiedział jak się zachować.<br />
- Ale … w czym miałbym ci pomóc? – zapytał już całkiem zmieszany. Ona tylko na niego spojrzała. Nie musiała nic więcej mówić. Widział w jej oczach wszystko… były takie spokojne i lekko zrozpaczone… Jego serce zaczęło mocniej bić, pomimo bezcielesnego kontaktu. Patrzyli sobie w oczy przez chwilę. Zawieszeni w przestrzeni, nie odczuwający niczego poza łańcuchem więzi, która ich teraz łączyła. Jej oddech także teraz był przyspieszony, czuła się dziwnie, ale zarazem przyjemnie. Jej wzrok skierował się na jego usta. Wiedział, że zaraz dojdzie do pocałunku, ale nie mógł temu zaradzić. Dystans wciąż się zmniejszał. Przymknęła oczy, a jej serce waliło jeszcze mocniej i szybciej. Świat zaczął wirować. Ich usta się zetknęły ze sobą. Czuli wspaniały niekontrolowany wybuch emocji i uczuć. To było coś wspaniałego, czego jeszcze nigdy nie doświadczyli.<br />
Całowali się tak przez dłuższą chwilę, zatraceni w smaku gorących jak lawa odczuć. Czuła się cudownie… miała wrażenie, że unosi się gdzieś w przestrzeni kosmicznej, jednak nie oplatała ich ciemność, lecz delikatna jasność. Jej ręka dotknęła jego policzka. Jego ręka także zaczęła delikatnie muskać jej twarz. Nie chciał przerywać tak pięknej chwili. Wiedział, że jest już za późno, aby to wszystko przerwać… odlatywał wraz z nią. Ich języki splatały się w gorącym i delikatnym uścisku… tańczyły wokół siebie wzajemnie. Nie odrywali się od siebie. Nie pewnym ruchem ręki zaczęła powoli zdejmować z niego rozpinany polar. On był wciąż w transie, jakby kontrolowany przez kogoś, zdjął jej bluzeczkę. Wciąż nie otwierał oczu, ale czuł, że nie miała na sobie stanika. Powoli położyła się na łóżku, a on na niej. Wciąż trwali w bezkresnym pocałunku. Jego ręce znów pieściły jej policzki. Jej ręce wędrowały po jego plecach. Nie myślała o niczym… po prostu tkwiła z nim w tej przyjemnej sytuacji. Po chwili zdjęła z niego koszulkę, przerywając jednocześnie pocałunek. Ich oczy otworzyły się na moment, jednak nie rozerwało to silnych łańcuchów, które teraz ich łączyły. Przymknęła oczy, a jego usta znów delikatnie całowały jej gorące wargi. Teraz jej ręce powędrowały wzdłuż brzucha do paska i jego spodni. Lekko uniósł biodra, aby ułatwić jej dostęp. Szybko uporała się z zapięciami i opuściła jego spodnie. Pomógł jej i po chwili był już na niej tylko w samych bokserkach. Zaczął całować jej szyję, odczuwał jej przyspieszony oddech i lekkie już sapanie. Zaczął powoli i ostrożnie schodzić coraz niżej. Jego usta napotkały dwie piękne średniej wielkości piersi. Zaczął je obcałowywać i dotykać rękoma. Czuła się cudownie… unosiła się w chwili przyjemności. Jej ciałem teraz rządziły erotyczne instynkty. Po raz pierwszy od dłuższego czasu ktoś widział jej piersi nago, ale w ogóle jej to nie przeszkadzało. Przy Bartku czuła się bezpiecznie i nie odczuwała dyskomfortu, ani psychicznego, ani fizycznego. Wręcz przeciwnie czuła się wspaniale.<br />
Porwana przez nurt rzeki nie była w stanie spojrzeć na swoją przeszłość, którą zostawiła daleko na brzegu. Czuła, że wciąga ją bardziej, ale nie bała się. Wiedziała, że nie czeka jej nic złego. Dotykał jej piersi i ssał jej już nabrzmiałe sutki. Ręce wędrowały po jej ciele. Pocałunkami kroczył w dół, poprzez równiny brzucha, aż napotkał wrota do cudownego miejsca, w którym krył się skarb… Szybko uporał się z przeszkodą i po chwili, leżała przed nim już tylko w samych stringach, wciąż mając zamknięte oczy. Powoli i delikatnie całował jej uda, zbliżając się coraz bardziej do jej łona. Przesunął ręką po jej stringach, po czym złapał za nie po bokach i powoli ściągnął. Nie opierała się, pomimo tego, że ostatnie wspomnienia, gdy ktoś widział ją nago nie były przyjemnymi. Teraz było jej dobrze. Spoglądał na nią wodząc palcem po jej ciele w okolicach warg sromowych. Była w tej chwili bardzo ciepła, ale dopiero jego pocałunki miały sprawić, że będzie rozpalona. Jego usta zbliżyły się w okolice łona, na którym znajdowały się przycięte włoski. Pierwszy pocałunek wywołał nagły przepływ ciarek po jej ciele. Wiedziała, że dziś doprowadzi ją do szału.<br />
Całował jej krocze, wciąż omijając łechtaczkę. Językiem trącał jej wargi, następnie powoli wślizgnął się między nie. Lekko jęknęła… jej umysł zaczęły zalewać powoli impulsy rozkoszy. Jego język wwiercał się w jej już wilgotną szparkę. Po chwili delikatnych masaży, wejścia do pochwy, jego język skierował się ku górze, aż napotkał już nabrzmiałą łechtaczkę… ośrodek jej najcudowniejszych doznań. Znów jęknęła. Zanurzała się coraz bardziej w rzece rozkoszy… Jedną z rąk dotykała jego włosów i masowała jego głowę. Po chwili przyciągnęła go do siebie. Ich usta znów się spotkały. Jej ręce ściągnęły jego bokserki. Ujrzała jego bardzo napiętego penisa. Objęła ręką i przez chwilę pieściła.<br />
- Błagam wejdź we mnie… &#8211; wyszeptała do ucha. Obydwoje byli gotowi. Zbliżył się do niej, a następnie umiejscowił członka u wejścia do pochwy.<br />
- Na pewno tego chcesz? – zapytał nie chcąc jej zranić.<br />
- Proszę… nie każ mi dłużej czekać… &#8211; zachęciła go. Delikatny ruch do przodu delikatnie wsunął główkę jego penisa do środka. Było dosyć ciasno i odczuwał lekki opór. Ona znów pojękiwała i głośno oddychała. Delikatnie posuwał się kawałek po kawałku coraz głębiej w jej wnętrze, dostarczając jej zmysłowych odczuć. Znów unosiła się gdzieś w głębinach. Było jej cudownie. Po chwili był w niej już cały. Całował jej szyję, a lewą ręką pieścił jej prawą pierś. Z każdym pchnięciem odczuwał jej szybki oddech na swym uchu.<br />
- o tak… &#8211; szeptała cicho – kocham cię … nie przerywaj … chcę ciebie zawsze… &#8211; na moment odsunął usta od jej szyi, spojrzał w jej oczy, a ona odwzajemniła spojrzenie, ukazując ogrom uczucia, które teraz dosłownie od niej biło. Znów zetknęli się w gorącym pocałunku, a on delikatnie przyspieszył ruchy biodrami. Nie czuła bólu, tylko samą przyjemność. Nie tak dawno temu jeszcze nie przypuszczała, że to ją spotka. Uczucie rozkoszy całą ją teraz przepełniało. Objął ją rękoma pod jej plecami, a ona jego. Leżeli teraz w gorącym uścisku dysząc wzajemnie sobie do uszu.<br />
Była straszliwie podniecona… wiele jej już nie brakowało. Znów ich oczy spotkały się… przyspieszył ruchy… Odczuwała coraz większe ciepło w okolicach łona. Czuła się cudownie… jej ciało płonęło z rozkoszy. Zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Był to dla niego bardzo wymowny znak. Jeszcze bardziej przyspieszył i także zaczął pojękiwać. Ich oddechy się złączyły w jeden. Razem dochodzili. Teraz jego pchnięcia były bardzo szybkie i gwałtowne. Ona teraz już unosiła się na wysokich falach rzeki przyjemności. Jęczała coraz głośniej, jednocześnie z nim. Bodźce wysyłane do mózgu zaczęły odpowiadać silnymi skurczami pochwy. Odczuwał to… podnieciło go to jeszcze bardziej. Poczuł kilka skurczów wzdłuż członka i wybuch przyjemności w jego umyśle, spowodowany orgazmem. Jej krzyk niemalże rozdarł jej ciało, które wygięło się pod napływem nagłego impulsu, przechodzącego przez jej kręgosłup. Opadł na nią… miał wrażenie, że unoszą się na chmurce, gdzieś w przestworzach… nie myślał o niczym tylko szybko i głośno oddychał. Ona także potrzebowała chwili, aby się ocknąć z tego jakże przyjemnego, wydawałoby się, snu.<br />
- Po raz pierwszy doznałam czegoś takiego… &#8211; odezwała się po chwili ciszy.<br />
- Ja po raz pierwszy przeżywałem to tak … intensywnie. – odpowiedział spoglądając w jej oczy.<br />
- … kocham cię i chcę być z tobą… bez względu na cokolwiek… &#8211; wyznała. On nie mówił nic przez chwilę błądząc po labiryncie myśli. Nie wiedział co teraz będzie. Był pewien tego, że od teraz wszystko obróciło się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Jeszcze przez chwilę leżeli tak, czule całując się. Później jeszcze rozmawiali o tym, że to było niesamowite uczucie i cudowne chwile… Bartek wracając później do domu, rozmyślał nad tym co będzie dalej. Zdradził po raz pierwszy i nie wiedział co ma o tym myśleć. Był pewien tylko jednego… tak magicznego stosunku, nie odbył jeszcze z żadną dziewczyną…</p>
<p>	Był już późny wieczór, a Adrian od dawna siedział w domu przed komputerem. Mieszkał w domku jednorodzinnym z rodzicami i siostrą młodszą o dwa lata. Ich rodzice zajmowali dolną część domu, a na piętrze swoje pokoje mieli Adrian i Asia. Na piętrze mieli, także łazienkę z prysznicem, dużą wanną i toaletą. Adrian już był po kąpieli, więc siedział w swoim pokoju w samych bokserkach. Aśka szła dopiero teraz się wykąpać. Lubił ją podglądać. Jak na piętnaście lat, miała już dosyć dojrzałe ciało. Była szczupła, a rozmiar jej piersi wcale nie należał do najmniejszych. Usłyszał jak przechodziła ze swojego pokoju do łazienki niosąc część przyborów do kąpieli. Odczekał chwilę, aż usłyszał jak woda zaczyna wypełniać wannę. Podniósł się sprzed komputera i po cichu zbliżył do drzwi łazienki. Przez małe wywietrzniki w drzwiach miał całkiem niezły widok na nią, gdy się rozbierała. Nie przejmował się, że ktoś go nakryje, ich rodzice rzadko zaglądali na górę, mógł się jedynie martwić tym, że Aśka zauważy go. Nachylała się teraz nad wanną sprawdzając temperaturę wody. Wyprostowała się i ściągnęła bluzkę przez głowę. Jej długie blond włosy opadały kolejno na jej zgrabne plecki. Miała na sobie zwykły biały stanik.<br />
Zaczęła rozpinać spodnie. Po chwili zsunęła je w dół przy okazji wypinając swój zgrabny tyłeczek. Adrian zaczynał się powoli podniecać. Odłożyła spodnie na bok, miała na sobie zwykłe majtki do kompletu ze stanikiem. Podglądający braciszek nie mógł się już doczekać dalszego ciągu pokazu. Stanęła bokiem do niego i zaczęła rozpinać stanik. Szybko uporała się z zapięciem i uwolniła swoje dwa piękne baloniki. Były cudowne. Lekko opadające, ze sterczącymi lekko zadartymi w górę sutkami. W wyobraźni macał je i ugniatał. Przez moment stała tak przed lustrem przyglądając się nim. Dotykała, unosiła je, sprawdzała jędrność i sprężystość. Po chwili zdjęła majteczki ukazując Adrianowi swoją cudowną cipeczkę. Była taka mała. Jej wargi sromowe zakrywały wszystko pod spodem. Nad nią miała bujną czuprynkę włosków łonowych. Podeszła do wanny i zakręciła kurek z wodą. Powoli i ostrożnie zbliżyła nogę nad spokojną taflę wody i zaczęła stopniowo zanurzać ją w gorącej cieczy. Po chwili usiadła na małym kawałku wanny specjalnie do tego stworzonym i wzięła do ręki nożyczki leżące na półeczce obok. Rozchyliła nogi i zaczęła przycinać sobie włoski łonowe. Podniecał go widok rozpostartych ud, ukazujących mu wszystko. Siedziała skierowana tak, że widział dosłownie wszystko jak na dłoni. Trochę to trwało za nim skończyła strzyc swoją małą przyjaciółkę. Pozbierała leżące na skraju występu kłaczki i odsunęła, tak aby nie wpadły do wody. Zanurzyła się i zaczęła namydlać. Szybko się opłukała i wróciła z powrotem na małą półeczkę. Obok stała pianka do golenia i maszynka. Wypuściła nie wielką ilość pianki na rękę i zaczęła rozsmarowywać palcami po łonie i na około warg sromowych. Powoli zaczęła golić sobie łono. Nie była to zwykła jednorazowa maszynka tylko jakaś droższa, więc udało się jej nie zaciąć. Po kilkunastu minutach była już całkiem ogolona bez jednego włoska na cipce. Asia bardzo zadowolona, przemyła się z resztek piany i zaczęła się wycierać. Chwilę jeszcze spędziła na pielęgnacji skóry i krzątaniu się po obszernej łazience. Złapała za ręcznik i owinęła się nim. Adrian zrozumiał, że to już koniec wspaniałego pokazu i szybko wstał i powrócił do swojego pokoju.<br />
Po krótkiej chwili Asia wyszła z łazienki i skierowała się w stronę swojego pokoju. Zostawiła tam swoje rzeczy i przyszła do pokoju Adriana w samym ręczniku. Pomimo chwili przerwy, Adrian wciąż był bardzo podniecony i nie mógł uspokoić swojego penisa, który teraz unosił lekko materiał jego bokserek.<br />
- Adrian… chciałabym, żebyś mi coś powiedział. – poprosiła siadając na łóżku po jego prawej. On wciąż siedział przed komputerem, a jego męskość zasłaniał bok wnęki biurka.<br />
- Co tam chcesz wiedzieć siostra? – zapytał jakby nigdy nic.<br />
- Podoba ci się jak dziewczyna ma ogoloną cipkę? – zapytała lekko zawstydzona.<br />
- Heh, nie spodziewałem się, że kiedyś usłyszę takie pytanie od ciebie… Jasne, że mi się podoba, tak jak każdemu facetowi…<br />
- A moja? – zapytała rozchylając uda i ukazując mu znów swoją piękną, świeżo ogoloną cipkę. Adrian siedział osłupiały i zahipnotyzowany cudownym widokiem.<br />
- Tak…. Bardzo… &#8211; wydusił po chwili.<br />
- To fajnie! – odpowiedziała zadowolona.<br />
- I jak się czujesz, z taką śliczną cipeczką? – zapytał trochę odważniej.<br />
- Cudownie… jest mi w sumie przyjemnie. A ty? Golisz się tam?<br />
- Tak, od czasu do czasu…<br />
- Pokaż! – nakazała zachęcona ujrzeniem gołego i ogolonego penisa brata.<br />
- Coś ty zwariowałaś… &#8211; sztucznie zaoponował<br />
- Ej! Ja ci pokazałam swoją cipeczkę. Teraz twoja kolej. Adrian długo się nie opierał. Wysunął się spod biurka. Zauważyła, że mu stoi. Nie mogła się doczekać, gdy ściągnie bokserki. Adrian wstał i podszedł do niej.<br />
- Masz… skoro taka chętna ujrzenia go, to sama mi zdejmij majtki. Lekko zaszokowana tak małą odległością, położyła ręce na jego biodrach, złapała bokserki i pociągnęła w dół.<br />
Był cały goły. Nawet nie miał włosków na łonie i u podstawy penisa. Wydawał się być taki nie winny i mały. Tak naprawdę jego osiemnaście centymetrów, wystarczało każdej jego partnerce na pełne doznania. W prawą dłoń ujęła jego worek z jądrami i zaczęła się nim bawić.<br />
- Mmmmm… jakie przyjemne w dotyku… &#8211; stwierdziła, nie mogąc się napatrzeć na jego napiętego członka. – ktoś tu chyba jest baaardzo nie zaspokojony, co braciszku? – zapytała zalotnie, z lekkim uśmieszkiem. Macała jego przyrodzenie przez chwilę, po czym, objęła go ręką i zaczęła powoli nią poruszać w górę i w dół. Jej dotyk sprawiał mu wielką przyjemność… Jego ciało się odprężało coraz bardziej. Umysł powoli zaczynał się skupiać tylko na pieszczotach, którymi obdarzała teraz jego penisa. Po chwili jej ręka zsunęła cały napletek, uwalniając jego żołędzia. Zamknął oczy i odchylił głowę do tyłu, cicho pojękując. Niespodziewanie poczuł wilgoć i duże ciepło na nim. To jej usta go teraz oplatały. Jej język delikatnie go masował wewnątrz ust. Czuł ogromny przypływ podniecenia i rozkoszy. Pieściła go tak przez kilka minut. Delikatnymi ruchami bioder w przód, wpychał swojego penisa głębiej w jej usta. Ona zaś, pieściła się rączką, masując łechtaczkę i co chwilę wprowadzając paluszek do dziurki. Adrian czuł coraz silniejsze podniecenie. Nie wiele mu brakowało.<br />
Wyczuła to i przyspieszyła ruchy ręką, nadal trzymając główkę jego penisa w ustach. Dyszał i sapał coraz głośniej. Wyciągnęła go z ust i czekała, aż zacznie tryskać na jej piersi. Kilka szybszych ruchów ręką doprowadziło go do wytrysku. Większość spermy znalazła się na jej piersiach i sutkach. Wzięła go znów do ust i wyssała resztkę białej cieczy. Popatrzył się na nią. Uśmiechała się, a na piersiach lśniła jego sperma. Lekko ją popchnął i położyła się na plecy.<br />
- Teraz muszę się odwdzięczyć… &#8211; powiedział klękając przed nią. Zbliżył swe usta do jej wygolonego łona i zaczął całować. Jej delikatna skóra była cudowna w pocałunkach. Powoli zbliżał się do jej już mokrej od soków szparki. Zaczął całować jej wargi sromowe i trącać językiem jej łechtaczkę. Gwałtowne bodźce wzmogły ruch na neuroprzekaźniczej autostradzie, biegnącej wzdłuż kręgosłupa. Wyginała się i wiła na jego łóżku odczuwając cudowną przyjemność i wybuchy ciepła w okolicach łona. Ssał i lizał jej łechtaczkę. Prawą rękę zbliżył do jej dziurki i wprowadził do środka jeden palec. Wyczuł punkt G i zaczął go masować i uciskać. Zaczęła cicho pojękiwać i jeszcze bardziej się wić. Czuła cudowną rozkosz i żar przyjemności, buchający gorącem w jej wnętrzu. Przyspieszył ruchy językiem i palcem, co zaczęło ją doprowadzać do szału. Zaczęła dochodzić, a jej ciało wciąż szalało po całym łóżku. Myślał, że mu się wyrwie, ale mocno objął jej udo lewą ręką i nie wypuszczał. Czuła ogromną przyjemność. Orgazm był potężny, ale nie chciała, aby przestawał. Wciąż ją pieścił, przedłużając cudowne chwile.<br />
Przyjemność powoli przeradzała się w ból, gdy jej łechtaczka stwardniała i stała się bardzo wrażliwa na dotyk. Odepchnęła jego głowę od swojego łona. On był znów gotowy do zabawy. Jego członek stał na baczność i domagał się kolejnego wytrysku. Leżała ledwo przytomna na plecach, gdy poczuła, że zbliżył się do niej i zaczął wprowadzać swojego a w jej dziurkę. Przestraszyła się początkowo, że wchodzi w nią bez gumki, ale gdy wszedł w nią cały, nie miała sił, aby się opierać. Wbijał się w nią coraz mocniej, znów dostarczając jej przyjemności poprzez stymulację punktu G. Szybkie ruchy sprawiły, że szybko wróciła jej rozkosz i znów czuła się wspaniale. Po krótkiej chwili, zaczął bawić się jej łechtaczką, swoim kciukiem. Wbijał się swoim twardym członkiem tak daleko jak tylko mógł. Ona już nie wytrzymywała, złapała poduszkę i przyłożyła sobie do twarzy, wrzeszcząc w nią. Czuł każdy milimetr jej cudownego tunelu wspaniałych rozkoszy. Znów dochodziła, mocno zaciskając ścianki pochwy na jego twardym penisie. To go jeszcze bardziej podnieciło. Po chwili i on zaczął szczytować. Zaraz przed pierwszym wystrzałem, wyszedł z niej i spuścił się na jej ogolone łono. Była wycieńczona. Leżała wciąż na plecach szybko dysząc. Wstał i położył się obok niej. Nie wiedział jeszcze, że to był dopiero początek. Teraz każdy wieczór mógł być taki cudowny.<br />
- To było cudowne… tylko, że znów muszę się przemyć przez ciebie… &#8211; wypowiedziała wciąż szybko oddychając. Po chwili odpoczynku wstała i poszła do łazienki. Później jeszcze pożegnała się z nim na dobranoc, dając całusa jego małemu. On odwzajemnił pocałunek, całując jej łechtaczkę. Położyli się spać. To był koniec tego tygodnia. Jutro zaczynał się weekend, a wieczorem miała być wielka impreza u Agnieszki, na której miało się wydarzyć wiele ciekawych rzeczy… o których nikomu z paczki jeszcze się nie śniło…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mojecycki.eu/klasowa-paczka-cz-5/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

